Audi A6 Allroad (C7) 3,0 TDI quattro. Konkretne kombi - TEST

Audi A6 Allroad (C7) 3,0 TDI quattro. Konkretne kombi – TEST

Co robić, gdy ktoś chce mieć luksusowe kombi o większych właściwościach terenowych, niż zwykły samochód tego typu i ma do wydania lekko ponad 400 000 złotych? Audi wychodzi naprzeciw oczekiwaniom takich osób za sprawą modelu A6 Allroad. Przyjrzyjmy co taka „aszóstka” ma do zaoferowania.

Podobnie jak w przypadku opisywanego przeze mnie niedawno modelu Q7, również z A6 Allroad miałem okazję spędzić kilka godzin, więc jego test przeprowadzę w formie „5 rzeczy, które najbardziej zwróciły moją uwagę podczas pierwszego kontaktu z tym samochodem”.

Audi A6 allroad - 2016

1. Dyskretna stylistyka

Obiegowo utarło się, że wszystkie samochody Audi są takie same. Jeśli popatrzymy na to, jak wyglądają gamy modelowe u innych producentów takie stwierdzenie moim zdaniem jest krzywdzące, bo większość marek mocno unifikuje teraz stylistycznie swoje oferty. Fakt jednak zostaje – samochody z Ingolstadt od dłuższego czasu oferują właściwie taki sam wygląd, jedynie lekko ewoluujący.

Sprawiało to, że podczas jazdy A6 Allroad nie czułem się specjalnie wyeksponowany na drodze. Jadąc niektórymi autami testowymi innych producentów niemal na każdych światłach można „złapać” kilka spojrzeń osób na ulicy – czy to innych kierowców, czy to pieszych. Tutaj przemierzałem kolejne skrzyżowania niemal niezauważony.

Audi LED Matrix-Beam

Pewnie duża tu zasługa tego, jak samochód został skonfigurowany – brązowy lakier, połączony z ciemnoszarymi nadkolami pakietu Allroad i klasycznymi, srebrnymi felgami nie tworzył mocno krzykliwiej kombinacji. Fakt jednak zostaje – o ile nie kupimy wściekle czerwonej wersji RS, to Audi A6 jest raczej autem dla osób, którym wystarczy, że one wiedzą samochodem jakiej klasy jeżdżą. Nie muszą tego manifestować otoczeniu. Co nie zmienia faktu, że testowany samochód wyglądał bardzo dobrze i urzekał różnymi detalami, jak wzór świateł czy srebrnymi „żeberkami” na grillu.

2. Świetnie wykonane wnętrze

W testowanym Audi A6 Allorad zastosowano według mnie jedno z lepszych połączeń kolorystycznych elementów w kabinie. Ciemna górna część deski rozdzielczej, kremowa skóra na fotelach i boczkach drzwi oraz drewniane wstawki – taka kombinacja robiła bardzo pozytywne wrażenie.

Audi A6 allroad - wnętrze

Nie gorsze robiła sama jakość wykonania. Za 420 760 tysięcy złotych otrzymujemy tylko materiały najwyższej jakości. Nawet te najbardziej „kompromisogenne” miejsca jak okolice kieszeni w bocznych drzwiach lub dolna część tunelu środkowego zostały wykończone miękkimi, miłym w dotyku tworzywami.

3. Czuć, że to model z 2011 roku

Przed A6 Allroad jeździłem najnowszym modelem Q7, do testu którego link wrzucałem na początku tego artykułu i to głównie na podstawie takiego bezpośredniego porównania poruszam ten temat. Testowane kombi pochodziło z 2016 roku i miało na liczniku ledwo kilka tysięcy kilometrów, jednocześnie obecna generacja A6 na rynek wprowadzona została w 2011 roku, co w motoryzacji jest już sporym kawałkiem czasu.

Audi drive select w A6

Czuć to będąc we wnętrzu. Chociażby jakość obrazu rejestrowanego przez kamery (w samochodzie zainstalowany był system monitoringu otoczenia 360 stopni) jest jak na współczesne standardy po prostu słaba. Podobnie sposób obsługi systemu MMI, wraz z zastosowanymi grafikami w najnowszym SUV’ie Audi robił zdecydowanie lepsze wrażenie. O braku w pełni cyfrowych zegarów nawet nie wspominam. Sylwetka Audi A6 jest w dużym stopniu ponadczasowa i nawet teraz, kilka lat po premierze samochód w niczym nie odbiega od dzisiejszych standardów. Równocześnie za sprawą właśnie takich drobiazgów technologicznych czuć, że mamy do czynienia z wiekową konstrukcją, bo postęp w tym obszarze dokonał się w ostatnich latach ogromny. Przypomnijmy sobie chociażby jak w 2011 roku wyglądały smartfony, ekrany i aparaty w nich, a jak dzisiaj.

4. 3,0 TDI – wolę diesla, niż benzynę

Ten punkt też zawdzięczam możliwości bezpośredniego porównania z Q7, pod maską którego pracował silnik 3,0 TFSI o mocy 333 KM. W trzylitrowym dieslu z A6 Allroad koni było „tylko” 272, ale za to moment obrotowy był znacznie wyższy (580 vs 440 NM) oraz dostępny od niższych partii obrotów (1200 rpm vs 2900 rpm). Również waga przemawiała za kombi (1970 kg vs 2070 kg), co sprawiało, że oba modele różniła zaledwie 0,1 sekundy w sprincie do 100 km/h (6,2 s vs 6,1 s).

Audi A6 allroad - silnik V6 TDI

I z tego porównania lepiej wypada 3,0 TDI. Przede wszystkim sposób, w jaki rozwijana jest moc bardziej przypadł mi do gustu – silnik ten ma mocnego kopa od najniższych obrotów, dzięki czemu efekt wbicia w fotel jest mocniej zaakcentowany, niż w 3,0 TFSI, w którym prędkość rozwijana jest równomierniej. Dodatkowo kultura pracy tej jednostki jest rewelacyjna, silnik podczas przyspieszania bardzo dobrze brzmi, a przy jeździe ze stałą prędkością jest niesłyszalny. Spalanie oscylujące wokół 10 litrów w przypadku samochodów w takiej cenie nie jest istotne z punktu widzenia oszczędności, ale każdy doceni większy zasięg auta z dieslem pod maską. To wszystko sprawia, że myśląc o silniku do Audi, jeśli nie jeździłbym nim ciągle po mieście, mój wybór padłby na diesla.

5. To ma sens

Jednak najlepszą cechą Audi A6 Allroad w mojej opinii jest jego uniwersalność. Samochód jest elegancki i wygląda drogo, funkcję reprezentacyjną możne pełnić bez problemów. Mocny silnik, dopracowany układ kierowniczy, napęd Quattro wraz z lekko podniesionym nadwoziem sprawia, że poradzi sobie zarówno na autostradzie, jak i ośnieżonej górskiej drodze. Jest dostatecznie duży, aby być odpowiednim autem dla rodziny, ale nie tak monstrualny jak duże SUV’y, więc poruszanie się nim po zatłoczonym mieście, parkingach pod centrami handlowymi, jest mniej karkołomne.

Nowe Audi A6 (C7)

Dla wielu kupno samochodu za ponad 400 000 zł z definicji nie ma sensu. Jeśli jednak kogoś stać na wydanie takiej kwoty na cztery kółka, to kupując takie kombi od Audi zdecydowanie będzie mógł mówić o dobrym i rozsądnym spożytkowaniu swoich pieniędzy.

Galeria zdjęć:

Dane techniczne:

Silnik 3,0 TDI 272 KM, 580 Nm (1200-3250 rpm)
Przeniesienie napędu 7 biegowa skrzynia automatyczna Tirtronic, wszystkie koła Quattro
Spalanie (miasto, trasa, średnie) 6,4 l / 5,2 l / 5,6 l
Osiągi V-max 250 km/h, 0-100 km/h w 6,2 sekundy
Cena 278 000 zł (model bazowy)  / 420 760 zł (egzemplarz testowy)