Michael Schumacher - stan zdrowia mistrza F1 coraz gorszy? Czas najwyższy na oficjalne informacje

Michael Schumacher – stan zdrowia mistrza F1 coraz gorszy? Czas najwyższy na oficjalne informacje

Przez jakiś czas w mediach nie pojawiały się nowe doniesienia na temat stanu zdrowia Michaela Schumachera, który uległ wypadkowi pod koniec 2013 roku. Ostatnio sytuacja uległa zmianie i w Internecie pojawiły się informacje, które nie nastrajają optymistycznie.

Wypadek Schumachera miał miejsce 31 grudnia 2013 roku. Były kierowca Formuły 1 podczas jazdy na nartach przewrócił się i bardzo niefortunnie uderzył o kamień, co doprowadziło do bardzo poważnych obrażeń głowy. Niedługo po zdarzeniu menedżerka kierowcy, Sabine Kehm podała kilka oficjalnych komunikatów, ale po pewnym czasie zastąpiły je już tylko plotki i nieoficjalne informacje.

Śmierć Schumachera coraz bliżej?

Ostatnie doniesienia mają pochodzić od chcącego zachować anonimowość neurochirurga, który czuwał nad rehabilitacją byłego mistrza F1. Wspomina on, że Michael Schumacher jest w bardzo złym stanie i że „przy życiu może utrzymać go tylko cud”. Informacja o potencjalnie zbliżającej się śmierci kierowcy pojawiła się w wielu portalach w Internecie, jednocześnie wydaje mi się, że mamy tu do czynienia z pewnym przekłamaniem i szukaniem sensacji.

Ferrari - Michael Schumacher

Portal SportRageus, który chyba jako pierwszy użył słowa „cud” w kontekście powrotu do zdrowia kierowcy (zrobił to 30 kwietnia 2016, podczas gdy większość innych tekstów datowanych jest na 5-10 maja 2016) nie napisał wcale o tym, że cud może uratować mu życie, tylko że jest on potrzebny by Schumacher powrócił do pełnej sprawności. To duża różnica, którą wiele iinych serwisów jak sądzę pominęło, by mieć bardziej nośny tytuł.

Potrzebny oficjalny komunikat

Rozumiem prawo rodziny mistrza F1 do prywatności i fakt, że z leczenia Michaela Schumachera nie zrobili reality show. Jednocześnie tak znana postać jak Michael Schumacher naturalnie budzi zainteresowanie wielu osób, nie tylko Formuły 1. W związku z tym zdecydowanie warto byłoby wydać jakiekolwiek oficjalne oświadczenie, które ucięłoby plotki.

Gdyby Sabine Kehm powiedziała ogólnikowo jak wygląda sytuacja wszyscy „anonimowi informatorzy” przestaliby mieć rację bytu, a media opierałyby się na konkretach. Które zapewne są zdecydowanie mniej dramatyczne, niż nieoficjalne informacje, które już zaczynają wpędzać Schumachera do grobu.