Gumball 3000 - gwiazdy, szybkie samochody i kontrowersje. Czy ten rajd ma sens?

Gumball 3000 – gwiazdy, szybkie samochody i kontrowersje. Czy ten rajd ma sens?

W 2016 roku po raz kolejny odbywa się Gumball 3000, międzynarodowy rajd dla celebrytów i bardzo bogatych miłośników motoryzacji. Na starcie znowu staną najszybsze i najbardziej luksusowe samochody, które tym razem nie pojawią się w Polsce. Jak co roku pojawia się też pytanie, czy taki rajd powinien mieć miejsce?

Na początek szczypta historii, by nakreślić czym w ogóle ta impreza jest. Pierwszy Gumball 3000 odbył się w 1999 roku, a jego ideą było zebranie właścicieli bardzo drogich i luksusowych samochodów, którzy wezmą udział w liczącym około 5000 kilometrów (w przeliczeniu 3000 mil, stąd nazwa) rajdzie po drogach publicznych.

Trasa każdego roku jest inna, zazwyczaj przebiega ona po kontynencie europejskim, a możliwość uczestnictwa w Gumball 3000 wyceniona jest na około 50 000 dolarów. Rajd przyciąga za każdym razem wielu fanów motoryzacji, którzy podążają za supersamochodami, na trasie organizowane są różne mini-eventy, a sponsorzy wypuszczają gadżety związane z imprezą.

Gumball 3000 - samochody

Rajd na publicznych drogach?

W teorii wszystko wygląda super. Mamy fajne samochody, dobrą zabawę uczestników i widzów, nic tylko jeździć. Niestety Gumball 3000 wzbudza również bardzo dużo kontrowersji, ponieważ jego uczestnikom bardzo często zdarza się uznawać publiczne drogi jako swoją własność i dosyć luźno podchodzić do kwestii przepisów.

Bardzo znaczącym przykładem takich zachowań był rok 2007, kiedy to trasa rajdu prowadziła z Londynu do Stambułu. Jeszcze w Holandii dwa samochody uczestników zostały skonfiskowane, ponieważ jechali oni z prędkościami ponad 200 km/h i wyprzedzali inne samochody w miejscach niedozwolonych. Później kilku kolejnych straciło prawo jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h. Następnie w Niemczech cała kolumna uczestników została zatrzymana, ponieważ urządzali sobie oni nielegalne wyścigi.

Gumball 3000 - Ferrari

Dopełnieniem kiepskiej passy był śmiertelny wypadek w Macedonii, w którym Porsche 911 Turbo załogi Nick Morley i Matthew McConville zderzyło się z Volkswagenem Golf. Dwoje pasażerów Golfa zmarło. Jak wykazało dochodzenie Porsche jechało z prędkością 161 km/h na wąskich drogach o nienajlepszej jakości. Później według doniesień mediów załoga Gumball miała próbować uciec podstawionym BMW M6, ale została złapana na granicy. Po tym wypadku, który dramatycznie zepsuł reputację imprezy, na jakiś czas została ona przeniesiona poza Europę. W Ameryce Północnej nie miała ona tak złej opinii.

Gumball 3000 – jeździć czy nie?

Z jednej strony nawet kontakt z supersamochodami jest dla fana motoryzacji bardzo fajną sprawą. Zwłaszcza, gdy jest ich kilkadziesiąt i są nieraz naprawdę unikalne. Jednocześnie moim zdaniem ten rajd w obecnej formie nie ma wielkiego sensu. Tego typu podróże samochodowe równie dobrze można odbywać indywidualnie (albo w małych grupkach), bez takiego medialnego rozgłosu i bez traktowania ich jako wyścig. Według mnie taki dyskretny tour po Europie byłby znacznie fajniejszy, pozwoliłby bardziej cieszyć się jazdą.

A na starcie Gumball 3000 spotyka się kilkadziesiąt osób mających ogromne majątki, jadą w dużej grupie – to są idealne warunki by poczuli się, że mogą wszystko. A później kończy się to mandatami, albo gorzej, tak jak w 2007 roku.

Zdjęcia: gumball3000.com