Parkometry - aplikacje mobilne do płacenia to wybawienie. Jeszcze nie wszędzie

Parkometry – aplikacje mobilne do płacenia to wybawienie. Jeszcze nie wszędzie

Na naszych smartfonach instalować można tysiące aplikacji – tych bardziej oraz mniej potrzebnych. Niestety osoby parkujące swoje samochody w niektórych miastach w Polsce wciąż nie mogą pobrać jednej, która bardzo by im się przydała.

Sama idea płatnego parkowania w określonych częściach miasta jest słuszna. Dla przykładu centrum Warszawy jest i tak miejscem bardzo zatłoczonym, a znalezienie miejsca do zostawienia samochodu graniczy czasami z cudem. Gdyby zlikwidowany został obowiązek płacenia za postój w większości miejsc byłoby to po prostu niemożliwe – parkometry sprawiają, że rotacja pojazdów utrzymywana jest na przyzwoitym poziomie.

Ich rolę dobrze widać na przykład na Mokotowie, gdzie też miejsc do parkowania za dużo nie ma, ale nie ma też automatów parkingowych, przez co większość parkingów w okolicy przez cały dzień jest totalnie zawalona samochodami.

Strefa płatnego parkowania - Warszawa

Nowoczesne płacenie za parkowanie

Niestety o ile ich idea jest OK, to sposób w jaki działają w niektórych miejscach nie poszedł jeszcze z duchem czasu i rewolucją mobilną. Lista miejsc, w których parkowanie odbywa się jak na XXI wiek przystało na szczęście jest coraz dłuższa, ale zacznijmy może od stwierdzenia co oznacza „nowoczesne parkowanie”.

Tradycyjne parkometry mają jedną, zasadniczą wadę – na samym początku musimy zdefiniować ile będziemy na parkingu stać. A oszacowanie tego w wielu przypadkach nie jest proste, podobnie jak powrót do samochodu by wrzucić kilka złotych i wykupić kolejne minuty. Wystarczy, że stoimy w jakiejś kolejce i już mamy przechlapane.

Aplikacje mobilne rozwiązują ten problem, ponieważ przy pomocy smartfona w każdej chwili możemy przedłużyć ważność wirtualnego biletu. Również brak konieczności wychodzenia z samochodu można zaliczyć na plus, a dzięki geolokalizacji nie da się przegapić faktu, że jesteśmy w płatnej strefie, bo telefon nas o tym poinformuje.

Dlatego z taką radością przyglądam się zmianom i intensywnemu wprowadzaniu aplikacji mobilnych do opłacania parkowania w miastach w Polsce, bo to naprawdę ułatwia życie.

Znak - płatne parkowanie

Parkometry – nie wszędzie jest różowo

Niestety tego typu systemy nie dotarły jeszcze wszędzie. W niektórych mniejszych miejscowościach jest z tym zdecydowanie gorzej, a doskonałym przykładem był Tarnów, w którym miałem okazję być i parkować samochód w 2015 roku. Wtedy jeszcze nie funkcjonowała (albo ja nie znalazłem dostatecznie dobrze widocznej informacji o niej) aplikacja umożliwiająca płacenie Pango i trzeba było płacić tradycyjnie.

Co było bardzo osobliwym doświadczeniem, ponieważ w Tarnowie kupuje się kartkę z wydrukowanymi godzinami, z której później wydziera się wartości informujące do kiedy zamierzamy parkować. Z wygodą (zwłaszcza w zimie) nie ma to nic wspólnego, więc jeszcze raz podkreślę – bardzo cieszę się, że nowoczesne technologie coraz śmielej wkraczają w parkingowy świat :)

SkyCash - menu

Niestety nie istnieje uniwersalny system, w którym przy użyciu jednej aplikacji da się zapłacić za parkowanie wszędzie, dlatego przed podróżą do danego miasta warto założyć konto pobrać aplikację go obsługującą. Do najpopularniejszych należą:

Pewnego rodzaju agregatorem tych systemów jest Yanosik, który pozwala na wybór, z listy dostępnych w danym mieście, operatora przez którego chcemy uiścić płatność.