Renault Megane R.S. TCe 280. Odpowiednio ostry hothatch - TEST

Renault Megane R.S. TCe 280. Odpowiednio ostry hothatch – TEST

Renault, po dwóch latach od rynkowej premiery nowej generacji modelu Megane, wzbogaciło jego paletę o najbardziej ostrą odmianę R.S. Do testów dostałem ten samochód w wersji z manualną skrzynią biegów. Zapraszam na zbiór wrażeń z kilku dni jazdy.

Odczucia wizualne z kontaktu z Renault Megane R.S. 2018 były pozytywne od momentu odebrania, do chwili rozstania z tym samochodem. Francuzi dodali bowiem do swojego hothatcha sporo elementów, wyostrzających jego wygląd.

Renault Megane RS - galeria - 14

Wymienić tutaj należy dyfuzor z tyłu z efektowną, umiejscowioną centralnie końcówką układu wydechowego, zmodyfikowany przedni zderzak ze światłami mającymi kształt logo Renault Sport, napompowane nadkola czy bardziej wyraziste progi.

Renault Megane RS - galeria - 16

Dodatkowo egzemplarz testowy został skonfigurowany w mojej opinii w optymalny sposób. Jego nadwozie pokrywał świetny pomarańczowy lakier Orange Tonic, w nadkolach kryły się czarne felgi 19” o wzorze Interlagos, a na tarczach hamulcowych spoczywały czerwone zaciski Brembo. Te elementy wymagają dopłaty odpowiednio 6000, 4000 i 6500 zł (zaciski są częścią pakietu Cup tyle kosztującego), więc upiększenie Megane R.S. oznacza spore inwestycje, ale dokładnie widzi się to, za co się płaci.

Renault Megane RS - galeria - 18

Mnie testowany egzemplarz hothatcha Renault bardzo przypadł do gustu – już w bazowej odmianie ten model wygląda dobrze, a podostrzony robi duże wrażenie i przyciąga uwagę wszędzie, gdzie się pojawi.

Renault Megane RS - wnętrze - 01

Spokojniejsze wnętrze

W kabinie testówki również znalazły się akcenty, które odróżniają ją od „cywilnych” odmian Megane, ale tutaj modyfikacje nie są tak znaczące, jak na zewnątrz. Najbardziej w oczy rzucają się kubełkowe fotele wykonane z alcantary (takie wykończenie wymaga dopłaty 5300 zł) oraz ten sam materiał obecny na grubej, wzbogaconej dodatkowo dziurkowaną skórą kierownicy (+ 1350 zł).

Renault Megane RS - wnętrze - 11

Ten ostatni element unikalny jest dla odmiany R.S. i tak samo sytuacja wygląda z tkaniną na drzwiach, która imituje włókno węglowe. Poza tym wnętrze Megane jest identyczne, jak w wersji GT, co z jednej strony może trochę rozczarowywać, ale z drugiej – kabina wygląda naprawdę ładnie i realnie nie można jej nic zarzucić pod kątem designu.

Renault Megane RS - wnętrze - 05

Podobnie sytuacja wygląda z jakością materiałów, które w górnej części kabiny są miękkie, w dolnych twardsze, ale wciąż o przyjemnej dla oka fakturze. Detale w postaci przycisków czy przełączników wykonane są z estetycznych tworzyw, a całość podczas jazdy nie wydawała niepożądanych dźwięków.

Renault Megane RS - wnętrze - 08

Obsługa Megane R.S. nie odbiega od normalnych wersji tego modelu, wyposażonych w większy ekran do obsługi systemu R-Link 2. Ten swoją drogą jest w najbardziej sportowej odmianie opcją płatną ekstra 1000 lub 4000 zł, gdy jest w pakiecie z systemem audio firmy BOSE. Ekran środkowy dobrze reaguje na dotyk, ma odpowiedniej wielkości ikony i na co dzień nie sprawia problemów.

Renault Megane RS - wnętrze - 04

Na kierownicy też wszystko zostało „po megane’owemu” – po lewej stronie mamy przyciski odpowiedzialne za tempomat, po prawej za obsługę komputera pokładowego, a multimediami steruje się dżojstikiem pod kierownicą.

Renault Megane RS - galeria - 09

Cena

W paru miejscach podałem kwoty, jakie trzeba wydać za elementy obecne w testowym egzemplarzu Megane R.S. Zrobiłem to, aby pokazać, że bardzo atrakcyjna cena podstawowa tego modelu, wynosząca 124 900 zł jest dopiero punktem wyjścia do konfigurowania prawdziwie rasowego egzemplarza. Auto testowe kosztowało finalnie 162 200 zł i na tę kwotę złożyły się – poza wymienionymi elementami – jeszcze czujniki parkowania 360 stopni z kamerą cofania, dwumateriałowe tarcze hamulcowe czy system ostrzegania przed kolizjami z radarem z przodu.

Renault Megane RS - wnętrze - 13

Jazda

Żadnych opłat nie wymaga jednak silnik – benzynowe 1.8 TCe o mocy 280 koni mechanicznych. Gwarantuje on sprint do 100 km/h trwający 5,8 sekundy i jego ochota do przyspieszania nie ulatuje wraz z pojawieniem się na prędkościomierzu trzycyfrowych liczb. Maksymalny moment obrotowy wynosi w tej jednostce 390 Nm i dostępny jest od 2400 rpm – taka charakterystyka bardzo mi się spodobała, bo samochód podczas normalnej jazdy wciąż jest bardzo dynamiczny, ale nie wyrywa do przodu jak oszalały. Aby to miało miejsce należy wkręcić go trochę wyżej i wtedy pokazuje on cały swój potencjał – ostro zwiększając prędkość, przy akompaniamencie rasowego dźwięku z wydechu.

Renault Megane RS - galeria - 10

Sprawia to, że w przypadku Megane R.S. mamy do czynienia z całkiem uniwersalną pod kątem silnika konstrukcją – która odnajduje się zarówno podczas ostrego „ciśnięcia”, jak również normalnej jazdy. Kiepsko wygląda w niej jedynie kwestia chłodzenia, ponieważ po skończonej jeździe (nawet bardzo spokojniej) wentylator włączał się zbyt często.

Renault Megane RS - wnętrze - 10

Domyślnie w testowanym Renault montowana jest również manualna skrzynia biegów o sześciu przełożeniach. Pracuje ona rewelacyjnie – stawia duży opór, przez co wbijanie kolejnych przełożeń jest bardzo satysfakcjonującą walką z mechanizmem, ma krótkie skoki lewarka i nienaganną precyzję. Osobiście jestem zwolennikiem automatów, ale tak dobrze pracujący manual sprawia, że miałbym spory dylemat, konfigurując Megane R.S. dla siebie.

Renault Megane RS - galeria - 10

Kombinacja skrzyni i silnika skutkuje spalaniem w mieście oscylującym wokół 10,5-14 litrów. Wynik mocno zależy od stylu jazdy, bo podróżując testówką tak, jak każdym innym samochodem udało mi się na trasie testowej zejść do dolnej granicy przedziału, ale kilka przyspieszeń wystarczy, aby wynik doszedł do górnej wartości. Na trasie jadąc normalnie można uzyskać spalanie na poziomie 7,5 litra, a na autostradzie 9,5-10 litra. Podczas naprawdę ostrej jazdy nic nie stoi na przeszkodzie, aby komputer pokazał około 20-25 litrów zużytego paliwa na każde 100 kilometrów.

Renault Megane RS - wnętrze - 09

W standardzie w Renault Megane R.S. obecny jest również wybór trybów jazdy, z ekskluzywnym dla najostrzejszej odmiany trybem Race. Wyłącza on zupełnie ESP i wyostrza wszystko inne co się da, czyniąc samochód typową konstrukcją na tor. Na publiczne drogi (albo dla osób bez wyścigowego doświadczenia) przygotowane zostały inne tryby, wliczając w to Perso, gdzie można ustawić parametry jazdy pod siebie.

Renault Megane RS - galeria - 15

Osobiście najwięcej czasu spędziłem właśnie w trybie personalizacji, gdzie sportową charakterystykę układu kierowniczego połączyłem z normalną pracą silnika. Kierownica stawia wtedy duży opór i jest bardzo czuła również w pozycji zero, dzięki czemu pozwala świetnie wyczuć samochód. Takie zestrojenie powoduje konieczność wzmożenia uwagi podczas jazdy po gorszej jakości drogach czy szczególnie koleinach, ale wystarczy kawałek dobrego asfaltu, by docenić precyzję i poziom kontroli, jaki daje Megane R.S.

Renault Megane RS - galeria - 13

Wspiera go w tym montowany system 4Control, który do 60 km/h skręca koła tylne w kierunku przeciwnym do przednich, a powyżej tej prędkości ich skręt następuje w tą samą stronę. Skutkuje to trochę dziwnym wrażeniem, jakby tył był nadsterowny, ale gdy zaakceptuje się, że tak ma być i że finalnie żaden uślizg tylnej osi nie ma miejsca – doceni się ten system, ponieważ poprawia on zachowanie auta w zakrętach. Właściwości jezdne poprawia też samoblokujący się mechanizm różnicowy typu Torsen, będący częścią pakietu Cup – z niezrozumiałych dla mnie powodów możliwego do zamówienia jedynie w połączeniu ze skrzynią manualną.

Renault Megane RS - galeria - 04

Pakiet Cup oznacza również utwardzone zawieszenie. Domyślnie twarda charakterystyka Renault Megane R.S. jest za jego sprawą jeszcze wyostrzona, co skutkuje tym, że podczas jazdy czuje się praktycznie wszystkie nierówności obecne na drodze – nawet te, które w innych autach są niezauważalne. Efektem takiego zestrojenia amortyzatorów jest również brak przechyłów nadwozia i świetna stabilność samochodu, która dodatkowo zachęca, by wykorzystać ostrość układu kierowniczego i szybko pokonywać zakręty, mając z tego masę frajdy. Zawieszenie jednak nie jest irytująco twarde – hydrauliczne odbojniki sprawiają, że część nierówności jest odpowiednio tłumiona, a z pomocą przychodzą też kubełkowe, ale jak na swój kształt stosunkowo miękkie i naprawdę wygodne fotele. Dzięki temu nawet kilka godzin „w siodle” nie skutkuje nadmiernym zmęczeniem i bólami.

Renault Megane RS - wnętrze - 12

O tym, że Renault Megane R.S. nadaje się nie tylko na tor świadczy też fakt, że oferowany jest w odmianie pięciodrzwiowej i na tylnej kanapie miejsca przy swoich 185 centymetrach nie brakowało mi ani nad głową, ani na nogi. Bagażnik testowanego modelu liczy sobie 294 litry pojemności i jest o 90 litrów mniejszy, niż w zwykłych odmianach. Spowodowane jest to bardziej rozbudowanym układem wydechowym, który dodatkowo nagrzewa trochę podłogę bagażnika i jest wyraźniej słyszalny przez osoby siedzące z tyłu.

Renault Megane RS - galeria - 05

Podsumowanie

Kilka dni spędzonych z najnowszym hothatchem Renault były dla mnie naprawdę dużą przyjemnością. Samochód ten zachowuje się tak, jak można się po nim spodziewać – ma ostry układ kierowniczy, twardo pracującą skrzynię biegów, bardzo dynamiczny silnik i głośny układ wydechowy. Jest on jednocześnie na tyle „wygładzony”, że jazda po normalnych drogach nie jest w Renault Megane R.S. czymś irytującym. Zatem jeśli ktoś szuka auta, które dostarczy masy sportowych wrażeń i którym spokojnie będzie można pojechać na tor, ale również do sklepu czy w inne „normalne” miejsce – zdecydowanie bohatera tego testu polecam.

 

Galeria zdjęć:

Dane techniczne:

Silnik Benzyna 1.8 TCe, 280 KM (6000 rpm), 390 Nm (2400 rpm)
Przeniesienie napędu 6-biegowa skrzynia manualna, napęd na przednie koła
Spalanie (miasto, trasa, średnie) 9,1 l / 6,1 l / 7,2 l (test: 9,7 l)
Osiągi V-max 255 km/h, 0-100 km/h w 5,8 sekundy
Cena 124 900 zł (R.S. bez dodatków i z manualem) / 162 200 zł (egzemplarz testowy)