Wojsko w Top Gear USA S07E05 strzał w dziesiątkę

Wojsko w Top Gear USA S08E05 to strzał w dziesiątkę

Nie jestem wielkim fanem odcinków jakiegokolwiek Top Gear, w którym pojawiają się służby wojskowe. Głównie w wersji brytyjskiej materiały z wplecioną armią (poza jednym wyjątkiem) były sztuczne i zbyt wyreżyserowane. Piąty odcinek nowego sezonu edycji z USA był jednak zupełnie inny.

W Top Gear z Clarksonem, Hammondem i Mayem bardzo często podkreślano różnice pomiędzy niezdarnością prowadzących, a profesjonalizmem i rozsądnym podejściem pozostałych osób, które pojawiały się na ekranie. Szczególnie widoczne było to podczas materiałów, w których swój udział miały siły militarne. Wojskowi wtedy robili niemal za roboty – nie okazywali emocji, byli małomówni, a prowadzący zdawał się być jedyną „ludzką” istotą w towarzystwie. Tworzyło to trochę ciężki klimat tych materiałów.

Top Gear USA - wybuch

Military Might

Gdy zobaczyłem, że odcinek 5 amerykańskiej wersji Top Gear będzie poświęcony właśnie tematom wojskowym szykowałem się na odcinek typu „obejrzyj, napisz swoją opinię, zapomnij”. Nie miałem zbyt dużych oczekiwań tym bardziej, że w edycji z USA całe odcinki poświęcone są jednemu zagadnieniu, więc wojsko będzie tematem przewodnim przez pełne 45 minut.

A później zacząłem oglądać jak Tanner Foust, Rutledge Wood i Adam Ferrara dostali zadanie znaleźć idealny cywilny samochód, który mógłby służyć w armii. Propozycje były 3 – Subaru Impreza STI WRX, Ram Power Wagon i Jeep Willys Wheeler Edition.

Muszę powiedzieć, że dawno nie oglądałem tak fajnego odcinka Top Gear – bez względu na to czy mówimy o wersji UK czy USA. Nie będę tutaj za bardzo spoilerował, ale zadania, które postawione zostały przed prowadzącymi były naprawdę ciekawe i zróżnicowane, a montaż był chyba najlepszy w historii amerykańskiej edycji. Tak dynamiczne przedstawienie wydarzeń naprawdę rzadko się widuje.

Subaru Impreza WRX STI

Na dodatek zniknął największy minus odcinków z wojskiem, czyli żołnierze udający roboty. Tutaj wojskowi rzucają swoje komentarze, rozmawiają z prowadzącymi, żartują – czuć luz połączony z profesjonalizmem, przez co całość wypada naprawdę naturalnie.

Dlatego gorąco polecam każdemu śledzącemu Top Gear USA zainteresować się tym odcinkiem. Nie będzie zawiedziony.