Smart Fortwo - opinia o aucie, który zmienia postrzeganie jazdy miejskiej

Smart Fortwo – opinia o aucie, który zmienia postrzeganie jazdy miejskiej

Mały, dwuosobowy, praktycznie bez bagażnika, drogi, niespecjalnie ładny, a mimo to bardzo popularny. Z czego wynika fenomen Smarta Fortwo? Jakiś czas temu miałem okazję spędzić z nim parę dni i dokładnie to sprawdzić.

Na rynku jest wiele małych samochodów – segment A radzi sobie bardzo dobrze, a jego przedstawiciele przecież także dostosowują swoje modele do wymagań miejskiej dżungli. Przy okazji czynią swoje samochody trochę bardziej użytecznymi, niż Smart. Przewidują w nich większe bagażniki, czy drugi rząd siedzeń. Często to wszystko klient dostaje za niższą cenę, bo Smart, jako marka należąca do Mercedesa, ceni się na rynku.

Linia boczna - Smart Fortwo

Wydawałoby się, że zakup Smarta Fortwo nie ma zbyt dużego sensu. Ja też miałem taki pogląd dopóki nie pojeździłem trochę tym maluchem. Wtedy bardzo szybko zrozumiałem czemu wiele osób decyduje się na jego zakup. Dzieje się tak, ponieważ Smart to samochód, który zmienia sposób myślenia o jeździe.

Smart = król miasta

Smart Fortwo oferuje doznania płynące z jazdy tak różne, od wszystkiego innego, co można kupić w polskich salonach (również małych samochodów z segmentu A pokroju Citroena C1), że ciężko jest mi porównywać go z jakimkolwiek innym samochodem.

Weźmy na przykład zawracanie. W normalnym samochodzie aby zawrócić na osiedlowej uliczce trzeba skręcić koła i dojechać do krawędzi. Później cofnąć, później znowu pojechać do przodu – klasyczne „zawracanie na 3”. W Smarcie takie wygibasy nie są wymagane, bo na większości średniej szerokości ulic zawracamy na raz. Naprawdę przecierałem oczy ze zdumienia, gdy po raz pierwszy przyszło mi Smartem zawracać.

Smart Fortwo - tył

Inną sprawą jest zupełnie inne postrzeganie przestrzeni parkingowej. Czasami w sieci widać zdjęcia na których Smart stoi na parkingu wzdłuż ulicy obrócony o 90 stopni względem pozostałych aut. Jest to zabawne, a jednocześnie niesamowicie praktyczne, bo jadąc Fortwo mamy do dyspozycji o kilkadziesiąt % więcej okazji na znalezienie miejsca postojowego niż w jakimkolwiek innym samochodzie. Dodatkowo samo parkowanie jest bajecznie proste.

Na samą jazdę też patrzy się inaczej. Smart Fortwo jest niesamowicie żywiołowym samochodem jeśli chodzi o sposób prowadzenia. Zmiany pasów, manewrowanie w korku, omijanie przeszkód – to wszystko przychodzi zdecydowanie łatwiej, niż w innych autach.

Warto kupić?

Smart totalnie zmienia pogląd na to, jak można poruszać się po mieście. Otwiera kierowcy nowe, zamknięte z perspektywy jazdy innymi autami, drzwi. Biorąc pod uwagę jego możliwości i radość, którą daje z jazdy (a która wynika głównie z odmienności od tego, co znamy w innych autach) stałem się jego wielkim fanem.

Wnętrze Smarta Fortwo nie zachwyca

Czy w takim razie bym go kupił, gdybym szukał samochodu miejskiego? Niestety nie. Wszystko rozbija się o cenę i jakość, jaką za nią otrzymujemy. Nowy Smart Fortwo w podstawie kosztuje 46 600 zł i w standardzie nie oferuje zbyt wiele. Doposażenie go do rozsądnego poziomu to wydatek kolejnych kilkunastu-kilkudziesięciu złotych. Niestety za te pieniądze otrzymujemy średniej jakości materiały wykończeniowe (nie czułem tego, że siedziałem w kosztującej 72 000 zł wersji limitowanej Edition #1) i wiele elementów zapożyczonych z Renault Twingo.

I bardzo tego żałuję, bo gdyby Smart poszedł w ślady Mini, które ostatnio wprowadziło topową jakość materiałów w kokpicie, to byłby to idealny samochód dla trochę zamożniejszych osób, które potrzebują zwinnego auta miejskiego. Obecnie jego nabywcy otrzymują wyjątkowe możliwości miejskie i frajdę z obcowania z tym autem, ale zabraknie u nich powiedzenia na koniec dnia „zapłaciłem cenę premium i dostałem za to produkt w 100% premium”. Oby nowa generacja modelu zmieniła ten stan rzeczy, bo Smart Fortwo naprawdę na to zasługuje :)