Fotografia motoryzacyjna - porady jak robić dobre zdjęcia samochodom bez dużego budżetu

Fotografia motoryzacyjna – porady jak robić dobre zdjęcia samochodom bez dużego budżetu

Samochody to moim zdaniem jeden z wdzięczniejszych obiektów do robienia zdjęć. Jednak aby robić dobre fotografie aut, które docenią też inni, nie można tylko ustawić gdzieś samochodu, cyknąć mu zdjęcie i wrzucić do sieci. 7 przygotowanych przeze mnie wskazówek pokaże, że da się robić świetne zdjęcia samochodom i to bez wydawania majątku na sprzęt.

Bo aby robić dobre fotografie aut wcale nie trzeba mieć profesjonalnego aparatu i obiektywu za kilkanaście tysięcy złotych. Jednocześnie nie jest to czynnik zupełnie bez znaczenia, ponieważ zdjęcie zrobione lustrzanką łatwo da się odróżnić od tego, które zostało wykonane średniej klasy telefonem komórkowym. Dlatego jeśli ktoś myśli o poważniejszym zajęciu się fotografią, to powinien zainwestować przynajmniej w podstawowy model aparatu z wymienną optyką, które w ostatnich latach bardzo potaniały. Np. moja lustrzanka – model Sony A300 pamiętający jeszcze 2008 rok – radzi sobie przy zdjęciach bardzo dobrze (wszystkie zdjęcia w tym poradniku zostały nią wykonane), a na Allegro można dorwać ją z obiektywem już za około 500 zł.

Sony A300 z gripem - przykład dobrej i taniej lustrzanki

Statyczna fotografia motoryzacyjna nie jest bowiem bardzo wymagająca dla autofocusa, ani nie wymusza pracy na dużych czułościach ISO, a te dwa elementy zostały głównie poprawione w nowych modelach aparatów. Najważniejsze moim zdaniem przy wyborze aparatu są 3 czynniki:

  • Możliwość zapisywania zdjęć w formacie RAW – strasznie ułatwia to późniejszą obróbkę
  • Funkcję Live View – czyli podgląd kadru na ekranie w czasie rzeczywistym, co bardzo przydaje się przy mniej standardowych ujęciach
  • Tryb M (manualny) – dzięki któremu da się precyzyjnie ustawić wszystkie parametry samemu, nie wierząc zawodnej czasami elektronice

Załóżmy, że mamy już przyzwoitej jakości aparat. Przejdźmy teraz do porad, które pozwolą wykorzystać jego możliwości najlepiej jak się da.

Seat Ibiza w wersji Style - przykład zasady trójpodziału

1. Zasada trójpodziału

Podstawa, litera „A” w fotograficznym abecadle. Zasada ta mówi, że aby mówić o dobrej kompozycji kadr należy podzielić na 3 części w pionie oraz w poziomie. Przecięcia linii to tzw. „mocne punkty”, a w jednym z nich powinien znaleźć się fotografowany obiekt. Zatem robiąc zdjęcia samochodowi nie kadrujmy tak, aby znalazł się on w samym środku, a właśnie w mocnym punkcie.

Nie można się tutaj „fiksować” i bez względu na wszystko robić zdjęcia w tym samym stylu, jednocześnie zastosowanie metody trójpodziału w większości przypadków daje najlepsze rezultaty. Zwróćcie na przykład uwagę na to, w jaki sposób robią zdjęcia uznani fotografowie, albo w jak powstają ujęcia w programach telewizyjnych – zauważycie, jak często występuje tam zasada trójpodziału i mocnych punktów.

3 generacja Renault Megane Grandtour w wersji BOSE - zdjęcie o zachodzie słońca

2. Pora dnia

Oświetlenie jest jednym z ważniejszych czynników w fotografii. A ponieważ zdjęcia samochodów zazwyczaj powstają na świeżym powietrzu, to trzeba brać wskazania zegarka pod uwagę. Najlepiej zdjęcia w ciągu słonecznego dnia jest robić podczas wschodu, lub zachodu słońca. Wtedy cienie są „miękkie”, kolory bardziej żywe i ciepłe, a także łatwiej jest tak ustawić aparat, aby zdjęcie było odpowiednio naświetlone.

W przypadku pochmurnego dnia najlepiej zdjęcia robić maksymalnie blisko południa, dzięki czemu będziemy mieli więcej światła, bo wtedy o cienie i tak nie musimy się martwić. Jest to szczególnie ważne, gdy chcemy sfotografować też wnętrze samochodu, do którego zazwyczaj (o ile nasz „focony” samochód nie ma panoramicznego dachu) wpada mniej promieni słońca. Jeśli chcemy wykonać zdjęcia po zmroku to optymalnie będzie zrobić je zaraz po zajściu słońca, kiedy niebo nie jest jeszcze zupełnie czarne, a widnieje na nim niebieskawa poświata.

Peugeot 208 - ciężko w zimie zachować czystość samochodu

3. Czystość samochodu

Przed sesją obowiązkowo musimy zaopatrzyć się w trochę papierowych ręczników oraz parę złotych na myjnię. Każde zabrudzenie na lakierze jest bezlitośnie eksponowane na zdjęciach, więc utrzymanie go w czystości powinno być jednym z naszych priorytetów. Czasami nie jest to łatwe – zwłaszcza w zimie, kiedy to wystarczy nieraz przejechać 500 metrów aby samochód był solidnie ubrudzony. Trzeba się jednak starać wychodząc z założenia, że im mniej brudu tym lepiej :)

4. Odpowiednie otoczenie

Jedno z podstawowych pytań przed każdą sesją fotograficzną samochodu – gdzie nim pojechać. Tutaj wszystko zależy od tego, gdzie mieszkamy oraz jaki samochód fotografujemy, bo np. do terenówki czy samochodu klasy SUV pasuje zupełnie inna sceneria, niż do sportowego coupe.

Terenowa Toyota Land Cruiser w błocie

Szczególnie polecam jednak szukać ustronnych miejsc, ponieważ nie ma nic gorszego niż inne samochody wchodzące nam w kadr. Dlatego wszystkie zatłoczone parkingi odpadają. Ja w Warszawie mam już kilka sprawdzonych miejscówek. Mieszkańcom Stolicy polecam szczególnie najwyższe piętro parkingu Bricomanna na Wilanowie, albo pokręcenie się przy biurowcach przy Domaniewskiej. Nie ze wszystkich wyganiają ochroniarze :)

5. Ustawienie samochodu

Aby zdjęcie było dobre trzeba mieć pomysł na kadr. Dlatego radzę po przyjeździe na miejsce sesji zdjęciowej wyjść z auta, przejść się z aparatem i zobaczyć gdzie samochód będzie prezentował się najlepiej zwracając uwagę na kierunek padania światła, a w szczególności na tło.

Mercedes C200 - felga AMG ustawiona pod odpowiednim kątem

Przy zdjęciach z zewnątrz polecam również ustawić koła skręcone i spojrzeć na to, w jakim położeniu jest znaczek producenta na najbardziej eksponowanej feldze. Odwrócone o 150 stopni logo mnie osobiście denerwuje na zdjęciach, dlatego nieraz wychodzę po kilka razy i sprawdzam czy znaczek na feldze ustawiony jest odpowiednio. Niby detal, ale czemu o niego nie zadbać?

Będąc przy ustawieniu musimy też pomyśleć o refleksach na karoserii. W lśniącym lakierze idealnie odbija się całe otoczenie, więc warto w miarę możliwości tak ustawić auto, aby zminimalizować odbicia. Często jest to niemożliwe, dlatego w niektórych przypadkach ratunkiem okazuje się filtr polaryzacyjny na obiektyw, który eliminuje część odbić.

Detal - zegary BMW 3GT nocą

6. Dbałość o różnorodność

Częsty błąd amatorów to robienie zbyt dużej ilości podobnych zdjęć. Sam też przez ten etap przechodziłem – najpierw cykałem 10 zbliżonych ujęć, a później prawie wszystkie z nich wykorzystywałem „bo wszystkie mi się podobają”. Lepiej jest zrobić mniej zdjęć, a odpowiednio je zróżnicować, niż za dużo i zanudzić odbiorców identycznymi niemal kadrami.

Jeśli chcemy zrobić rozbudowaną sesję to przyjrzyjmy się detalom. Felgi, charakterystyczne elementy nadwozia, wnętrze – tym można doskonale „zapełnić” galerię nie powodując w oglądających poczucia znużenia.

7. Niskie ISO jest dobre, podobnie jak statyw

Co prawda współczesne aparaty dobrze radzą sobie z wysokimi czułościami, ale nie ma sensu ich nadużywać. Najlepiej abyśmy trzymali się zasady: im niższe ISO, tym lepiej. W przypadku fotografii nocnej oznaczać to będzie konieczność korzystania ze statywu, ale zapewniam – efekty będą zdecydowanie lepsze, niż w przypadku robienia zdjęć z ręki na najwyższej czułości.

Elektryczne BMW i3

Mam nadzieję, że porady przedstawione powyżej pozwolą Wam robić coraz to lepsze zdjęcia. Do rozpoczęcia ich stosowania nie potrzeba żadnych dodatkowych akcesoriów ani sprzętu. Wystarczy aparat i samochód.

Zatem zachęcam do próbowania swoich sił – robienie zdjęć samochodom to świetna zabawa, a i uczucie satysfakcji towarzyszące podziwianiu dobrego, własnoręcznie wykonanego zdjęcia do najgorszych nie należy :)