Eco Driving - 7 porad jak jeździć ekonomicznie i zużywać mniej paliwa

Eco Driving – 7 porad jak jeździć ekonomicznie i zużywać mniej paliwa

Oszczędnemu silnikowi czasami warto pomóc. Prawidłowe zachowania za kierownicą i przestrzeganie kilku prostych reguł może znacząco wpłynąć na spalanie naszego samochodu i sprawić, że rzadziej będziemy musieli zaglądać na stacje benzynowe. Oto garść zasad, które sam stosuję na co dzień.

Na wstępie zaznaczę, że w wielu współczesnych samochodach znajdują się systemy, które mają pomagać nam w ekologicznej jeździe. Przede wszystkim są to tryby „Eco”, które zmieniają charakterystykę silnika, czy jego reakcje na operowanie pedałem przyspieszenia. Są też wskaźniki, które podpowiadają jaki bieg przy danej prędkości jest optymalny i sugerują nam wrzucenie wyższego, lub niższego przełożenia. Niektórzy producenci stosują jeszcze bardziej zaawansowane systemy, oparte o grywalizację. Poprzez zbieranie „listków” i stałą ocenę ekonomiczności naszej jazdy motywują nas do eco drivingu.

Wskaźnik ECO w Mercedesie C200

Osobiście nie jestem fanem tego typu rozwiązań. Tryby „Eco” bardzo często zwyczajnie ograniczają dynamikę samochodu, co bardziej irytuje (samochód zachowuje się, jakby zabrano mu 30% mocy), niż pomaga. Elektroniczni podpowiadacze zmiany biegów nie są do końca godni zaufania, bo chcieliby oni utrzymywać obroty na poziomie, przy którym o jakiejkolwiek dynamice nie ma co myśleć. Systemy oparte o grywalizację to raczej dodatki do zabawy, niż konkretna pomoc.

Ekonomiczna i dynamiczna jazda

A zmniejszenie poziomu spalania wcale nie musi wiązać się z jazdą powolną i męczącą dla kierowcy. Oto moje porady, które pomogą „upiec dwie pieczenie na jednym ogniu”:

Prawidłowe ciśnienie w oponach jest bardzo ważne

1. Odpowiednie ciśnienie w oponach

Uwaga wstępna – warto regularnie kontrolować to, ile powietrza znajduje się w oponach w naszym samochodzie. Niższe, niż zalecane przez producenta ciśnienie to większe opory toczenia, które wpływają na wzrost spalania. Dlatego okazjonalne podjechanie, np. przy okazji tankowania, pod kompresor znajdujący się na stacji benzynowej może sprawić, że nasz samochód zużywać będzie mniej paliwa. A my dodatkowo będziemy czerpali większą przyjemność z jazdy, ponieważ zbyt niskie powietrze w oponach bardzo negatywnie wpływa na prowadzenie się samochodu. Kiedyś w przednich oponach ciśnienie spadło mi o około 0,5 bara – po dopompowaniu czułem się, jakbym wsiadł do innego samochodu :)

2. Dynamiczne ruszanie

Samochód najwięcej paliwa zużywa podczas rozpędzania. Dlatego warto jeździć tak, aby okresy w których zwiększamy prędkość były jak najkrótsze. Dlatego przy ruszaniu spod świateł najlepiej będzie dynamicznie przyspieszyć do maksymalnej dozwolonej prędkości, a później spokojnie ją utrzymywać.

Skrzynia biegów w Nissanie Qashqai

3. Zmiana biegów i odpowiednie obroty

Porada ta koresponduje z poprzednią. Podczas przyspieszania nie trzeba sugerować się głosami, które mówią, że biegi w samochodzie benzynowym trzeba zmieniać przy 2500 obrotów na minutę, a w dieslu przy 2000 obrotów. Każdy samochód jest inny, więc przełożenia zmieniamy przy takich obrotach, które gwarantują zadowalającą nas dynamikę. Gdy jedziemy ze stałą prędkością nie ma co „piłować” silnika i trzymać go na wysokich obrotach – wtedy warto wrzucić najwyższy bieg, który nie spowoduje „duszenia” się jednostki napędowej, co jest dla niej zwyczajnie szkodliwe. Ten problem rozpoznać można przyglądając się pracy silnika – przy za niskiej prędkości obrotowej zaczyna on wibrować i wydawać niepożądane dźwięki. Praktycznie wszystkie współcześnie sprzedawane samochody mają obrotomierze – dzięki temu każdy we własnym zakresie może zobaczyć jakie obroty jego silnik lubi najbardziej.

4. Hamowanie silnikiem

Ze zmianą biegów wiąże się tej pojęcie hamowania silnikiem. Gdy dojeżdżamy do świateł nie trzeba wrzucać luzu od razu, gdy zaczynamy zwalniać. Lepiej jest jechać maksymalnie długo na biegu – oczywiście stosownie je redukując. Ja redukuje do „trójki”, czasami do „dwójki” i dopiero z niej wrzucam na luz. Gdy hamujemy silnikiem samochód nie zużywa żadnego paliwa. Będąc na luzie małe ilości musi zużywać, bo inaczej by zgasł. Zaletą nie jeżdżenia na luzie jest również fakt, że mamy większą kontrolę nad autem i w razie sytuacji awaryjnej możemy szybko dodać gazu bez konieczności stary czasu na wbijanie jakiegoś biegu.

Sygnalizacja świetlna - warto przewidywać jej zachowanie

5. Przewidywanie na drodze

Cały eco driving to sieć połączonych ze sobą działań. Świadczy o tym fakt, że punkt 5 jest również połączony z poprzednim. Tyczy się hamowania silnikiem, ale również innych sytuacji. Obserwując otoczenie warto analizować czy jest sens się bardzo rozpędzać skoro za chwilę np. będą kolejne światła. Albo gdy wyjeżdżamy z terenu zabudowanego, a na horyzoncie widzimy kolejne miasteczko, w którym znowu obowiązuje 50 km/h. Dzięki temu można zaoszczędzić naprawdę sporo paliwa, które spalilibyśmy bez żadnego większego pożytku.

6. Planowanie drogi

Dobrze jest też rzucić okiem np. na Mapy Google i znaleźć optymalną drogę do celu. Często krótsza droga nie jest wcale lepsza, czego najlepszym przykładem były Aleje Jerozolimskie w Warszawie po otworzeniu części Trasy Salomea-Wolica. Widać to na poniższym zdjęciu z mapy.

Trasa Salomea-Wolica - mapa

Czerwony odcinek, mimo że krótszy, często się korkuje w godzinach szczytu. Niebieski odcinek, chociaż dłuższy, prowadzi bezkolizyjnym fragmentem Południowej Obwodnicy Warszawy i gwarantuje szybszy czas przejazdu, a przez brak konieczności stania w korku również oszczędności na paliwie. Warto szukać takich miejsc w swojej okolicy.

7. Grzanie silnika

Ostatnia rada dotyczy eksploatacji samochodu w zimie. Nie prawdą jest, że długie grzanie silnika na wolnych obrotach jest dla niego zdrowsze. Najlepiej jest, gdy go odpalimy, poczekamy kilkanaście sekund i po prostu ruszymy. Oczywiście delikatnie i spokojnie, nie wchodząc na wysokie obroty. Silnik wtedy znacznie szybciej się rozgrzeje i krócej będzie pracował w niekorzystnych dla siebie warunkach, niż gdybyśmy czekali 5 minut i rozgrzewali go na postoju. Na dodatek według przepisów takie grzanie silnika powyżej 1 minuty jest złamaniem prawa i nadgorliwy policjant ze stoperem mógłby wlepić nam za coś takiego 100 zł mandatu :)

Stosując się do tych porad można połączyć przyjemne z pożytecznym. Z jednej strony oszczędzamy paliwo, a z drugiej możemy dalej jeździć dynamicznie i nie być eko-zawalidrogami :)