S2 / S79 - droga ekspresowa tylko z nazwy. Wieczna przejezdność Południowej Obwodnicy Warszawy to raj dla policji i utrapienie dla kierowców

S2 / S79 – droga ekspresowa tylko z nazwy. Wieczna przejezdność Południowej Obwodnicy Warszawy to raj dla policji i utrapienie dla kierowców

Południowa Obwodnica Warszawy miała zostać otwarta na EURO 2012. Jak zapewne wszyscy podróżujący po Warszawie zauważyli – tak się nie stało. S2 i S79 udało się otworzyć dopiero jesienią 2013 roku. Ale oznaczenie „S” sugerujące, że POW to droga ekspresowa jest wciąż niepoprawne. Obwodnica nadal nie została ostatecznie oddana do użytku, co czynią ją – z mojego punktu widzenia – najbardziej frustrującą nową drogą w Warszawie. I prawdziwą gratką dla kontrolujących kierowców policjantów.

Warszawa jeszcze niedawno była ewenementem na skalę europejską. Rzadko bowiem zdarza się, aby stolica dużego kraju nie miała ŻADNEJ ekspresowej trasy wylotowej. Sytuacja zaczyna się zmieniać i za parę lat – miejmy nadzieję – będziemy mogli cieszyć się z dróg S7, S8, S17 bezpośrednio docierających do Warszawy. Obecnie już cieszymy się A2. Aby rozprowadzić ten ruch i odciążyć miejskie ulice parę lat temu rozpoczęto budowę ekspresowego ringu wokół Warszawy.

Mapa Warszawy - A2 to jedyne ekspresowe połączenie miasta ze światem

Osobiście niezmiernie mnie to ucieszyło, bo prawdziwą katorgą było np. przebicie się z autostrady A2 w okolice Mokotowa, czy Ursynowa. Nieraz podróż przez Warszawę zajmowała więcej czasu, niż droga Łódź (Stryków) – Warszawa (Konotopa). Dlatego nie przeszkadzał mi fakt, że POW na początku nie miało być jeszcze drogą ekspresową. Wykonawca zapewnił przejezdność, dzięki czemu kierowcy mogli w spokoju korzystać z nowej trasy, a on prowadzić ostatnie prace wykończeniowe.

Ale przejezdność trwa już półtora roku

31 lipca, 6 września, 18 września 2013 roku – to dni, w których kierowcy wpuszczani byli na kolejne odcinki Południowej Obwodnicy Warszawy. Zbliżamy się już coraz bardziej do drugiej rocznicy przejezdności S2 i S79. Na obwodnicy „eSki” wciąż są przekreślone, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad co kilka miesięcy opóźnia nadanie S2 i S79 statusu drogi ekspresowej o kolejne kilka miesięcy.

Trasa S2 należy do najbezpieczniejszych w Polsce

Dla kierowców oznacza to przede wszystkim niższe ograniczenia prędkości. Na jezdniach głównych mamy ograniczenie do 100 km/h, na jezdniach zbiorczo rozprowadzających do 70 km/h. Są to wręcz idiotycznie niskie limity gdy popatrzymy na jakość Południowej Obwodnicy Warszawy. Od 3 do 5 pasów w każdą stronę, szeroki pas awaryjny, równy jak stół asfalt, łagodne łuki, dobre odprowadzanie wody, pełne oświetlenie. Trudno znaleźć jest lepszą i bezpieczniejszą drogę do jazdy w Polsce niż POW. Warunki są znacznie lepsze niż na zapchanej ciężarówkami dwupasmowej A2, na której można jechać 140 km/h nie przekraczając przepisów.

Polowanie

Wjeżdżając na taką drogę z autostrady A2 (wspomniane ograniczenie do 140 km/h), albo z drogi ekspresowej S8 (ograniczenie do 120 km/h) bardzo ciężko jest dostosować się do ograniczeń prędkości na Południowej Obwodnicy Warszawy. I nie mówię tutaj o jeździe z prędkością 200 km/h. Mówię tu o tym, że jadąc niezłym samochodem po nieraz pustej, trzypasmowej, oświetlonej drodze człowiek musi ciągle kontrolować prędkościomierz, bo bardzo łatwo jest się zapomnieć mimowolnie o te kilkanaście kilometrów na godzinę przyspieszyć.

S79 jest równa, prosta i trzypasmowa

A to może źle się skończyć, ponieważ policja bardzo polubiła patrolowanie S2 i S79. Bardzo często widzę czy to nieoznakowane radiowozy na poboczu, czy oznakowane i policjanta z „suszarką”. To drugie zjawisko ma miejsce zazwyczaj na jezdniach zbiorczo-rozprowadzających, które mają ograniczenie do 70 km/h. Dwupasmowa, bezkolizyjna droga i 70 km/h. To dopiero próba opanowania dla kierowców. Bardzo łatwo jest tam złapać mandat wcale nie szarżując. Znam znacznie gorszej jakości drogi dwupasmowe, gdzie przepisy pozwalają na jazdę z prędkością 100 km/h.

Na dowód nagrałem film z mojego przejazdu od węzła Konotopa do węzła Marynarska. Pogoda trochę pogorszyła widoczność, jednak spokojnie da się dojrzeć, że 100 km/h na takiej drodze to po prostu zbyt niskie ograniczenie.

Kiedy to się zmieni?

GDDKiA tłumaczy, że wykonawca wciąż prowadzi prace i dokonuje poprawek przy S2 i S79. Problem w tym, że jeżdżąc dosyć często tymi drogami żadnych robotników od paru miesięcy nie widziałem. Nie widziałem też miejsc, w których te prace są wymagane. Chociaż…jest jedno miejsce – to tunel przy lotnisku, na którym gromadzi się woda, która w zimie zamarza. Defekt został rozpoznany podczas zimy 2013/2014. Od tego czasu nie został usunięty, a działania wykonawcy ograniczyły się do demontażu części ścian tunelu, postawienia ograniczenia prędkości w tunelu do 20 km/h i masy „sierżantów”. Robotników od roku tam nie widziałem.

Najnowszy termin wyznaczony przez GDDKiA to marzec 2015. Zobaczymy, czy znowu nie zostanie przesunięty. Oby nie, bo sytuacja robi się już nawet nie śmieszna, a irytująca. Mamy wspaniałą drogę, po której trzeba jechać znacznie wolniej, niż po innych, gorszej jakości drogach ekspresowych i autostradach (ten kto jeździł chociażby po nierównej i dziurawej S7 niedaleko Nowego Dworu Mazowieckiego przyzna mi rację). Albo ryzykować mandat, bo na S2 i S79 bardzo łatwo policja może poprawić sobie statystyki w łapaniu drogowych morderców, jadących po jezdniach zbiorczo rozprowadzających 90 km/h, albo 120 km/h po głównych. Czemu w Polsce nigdy nic nie może być sprawne na czas…

Zdjęcia: topjes / forum SkyScraperCity, GDDKiA