Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 MIVEC CVT 4WD Instyle - TEST

Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 MIVEC CVT 4WD Instyle – TEST

Eclipse Cross jest sporym powiewem świeżości w gronie SUV’ów produkowanych przez Mitsubishi, gdzie obecna generacja Outlandera debiutowała w salonach w 2012, a mniejszy ASX w 2010 roku. Do tygodniowego testu otrzymałem najlepiej wyposażoną wersję Instyle nowego modelu Japończyków. Zapraszam na zbiór wrażeń po tym wspólnie spędzonym czasie.

O powiewie świeżości w przypadku Eclipse Crossa wypada mówić nie tylko ze względu na różnice w datach premiery poszczególnych modeli, ale również na wygląd tego samochodu. Mitsubishi w przypadku liftingu ASXa i Outlandera wyraźnie odmłodziło wygląd tych aut, jednak bohater tego testu to kolejny, bardzo wyraźny krok na przód.

Mitsubishi Eclipse Cross - galeria - 13

Dodatkowo odważny, jeśli popatrzymy na tylną część nadwozia, gdzie zastosowano rozdzieloną dwie części szybę. Tworzy to specyficzny efekt, którego osobiście nie jestem wielkim fanem, bo samochód traci przez to trochę zgrabności, ale to kwestia gustu. Za to bezwzględną zaletą tego rozwiązania jest wyraźnie lepsza widoczność do tyłu, dzięki bardzo nisko kończącej się tylnej szybie.

Mitsubishi Eclipse Cross - galeria - 21

Przód Eclipse Crossa jest już bardziej standardowy i w mojej opinii prezentuje się świetnie. Mitsubishi wzięło wszystko co najlepsze ze swoich innych modeli, odpowiednio te elementy podostrzyło – co zaobserwować można np. w światłach – tworząc agresywny i wyrazisty projekt. W egzemplarzu testowym odbiór nadwozia tego samochodu poprawiał jeszcze lakier. Kolor nazwany „czerwony diamentowy” jest najdroższy ze wszystkich i wymaga 4200 zł dopłaty, ale prezentuje się doskonale. Generalnie – uwzględniając kontrowersyjny tył – Eclipse Cross to moim zdaniem naprawdę ładne auto, najładniejsze z całej obecnej gamy modeli Mitsubishi.

Mitsubishi Eclipse Cross - wnętrze - 21

Wnętrze

Kabina bohatera dzisiejszego testu ma bardzo przyjemny design – taki dobrze zbalansowany. Ani nie jest on zbyt prosty, ani przestylizowany, dzięki czemu zasiadając w testowanym Mitsubishi można dobrze się poczuć. Kręcić nosem mogą jedynie osoby poszukujące możliwości zamówienia wnętrza w jasnym kolorze, ponieważ w Eclipse Crossie nie ma takiej możliwości. Ci, którym ciemniejsze wykończenie nie przeszkadza, nie powinni mieć podstaw do narzekania na jego wygląd.

Mitsubishi Eclipse Cross - wnętrze - 03

Powodów do kręcenia nosem nie daje również jakość zastosowanych materiałów. Na górnej części deski rozdzielczej znalazło się dobrze wyglądające, miękkie tworzywo. Poniżej mamy już twarde elementy, które również robią pozytywne wrażenie. Konsola centralna wykonana została w dużej mierze z fortepianowej czerni, co w połączeniu ze srebrnymi wstawkami i matowymi panelami np. klimatyzacji tworzy miłą dla oka kompozycję – chociaż błyszczące elementy mają tendencję do łapania rys i zabrudzeń. Mieszane uczucia mam odnośnie przycisków i przełączników – nawet nie do jakości ich wykonania, ale wyglądu, w którym brakuje w paru miejscach spójności.

Mitsubishi Eclipse Cross - wnętrze - 09

Systemem inforozrywki w testowanymi Mitsubishi sterować można płytką dotykową – podobną do tej, którą od pewnego czasu stosuje Lexus w swoich modelach. Działa ona jednak w inny sposób, ponieważ w Eclipse Crossie jedno przesunięcie palcem po touchpadzie powoduje przejście kursora o jedną pozycję w bok – obojętnie jak długi był ruch palcem. Sprawia to, że nawigowanie po menu w ten sposób zabiera sporo czasu, więc na co dzień częściej obsługiwałem ten system dotykowo – a ekran bardzo dobrze na niego reagował. Żałuję, że Mitsubishi nie postawiło na klasyczne pokrętło, ponieważ byłoby ono po prostu wygodniejsze.

Mitsubishi Eclipse Cross - wnętrze - 11

Sam interfejs jest czytelny w najważniejszych modułach np. audio czy telefonie, ale menu w ustawieniach są według mnie zbyt wielopoziomowe. Wyraźnym minusem jest w testowanym modelu brak fabrycznej nawigacji – system przystosowany jest jedynie do połączenia przez USB telefonu i udostępniania nawigacji z niego poprzez Apple CarPlay i Android Auto. Niestety druga z tych aplikacji nie jest oficjalnie dostępna w Polsce, więc aby móc z niej korzystać, trzeba pobrać ją z nieoficjalnych źródeł. Nie lubię tego robić, ale z okazji testu Eclipse Crossa jednak ściągnąłem na swój smartfon Android Auto – po instalacji nawigacja faktycznie działa, ale połączenie z telefonem bardzo obciąża smartfon. Moje Sony Xperia Z5 Compact bardzo wolno reagowało na odpalanie na nim jakichś aplikacji podczas pracy Android Auto, kilkukrotnie zgłaszało komunikat o przegrzewaniu się, a podczas utraty zasięgu mapy nie wyświetlały się prawidłowo. Zdaję sobie sprawę, że fabryczne nawigacje mają problemy z aktualnością, ale wciąż uważam, że powinny być one obecne, a smartfonowe integracje stanowić jedynie dodatek.

Mitsubishi Eclipse Cross - wnętrze - 04

Na kierownicy po lewej stronie znalazły się wygodne przyciski do obsługi systemu audio, a po prawej do sterowania tempomatem. Na kole kierowniczym zabrakło miejsca na przyciski odpowiedzialne za zmianę kart komputera pokładowego – te ulokowane zostały obok zegarów. Sam komputer jest dosyć uproszczony, więc nawigacja na zasadzie „góra, dół” jest intuicyjna, ale przeniesienie tych przycisków na kierownicę byłoby zdecydowanie bardziej ergonomiczne.

Mitsubishi Eclipse Cross - wnętrze - 15

Tylna kanapa testowanego Mitsubishi może być przesuwana w osi poziomej – w zależności od tego, czy potrzeba więcej miejsca na nogi, czy na bagaże. Odsuwając ją maksymalnie do tyłu, gdy usiadłem za ustawionym pod swój wzrost – 185 centymetrów – przednim fotelem, zapasu miałem jeszcze około 10 cm. Nad głową, pomimo obecności podwójnego okna dachowego, przestrzeni miałem tyle, że będąc w pełni rozprostowanym, jedynie lekko stykałem się włosami z podsufitką.

Mitsubishi Eclipse Cross - wnętrze - 18

Gorzej pod kątem przestronności wypada bagażnik, ponieważ liczy on 341-448 litrów pojemności – w zależności od położenia tylnej kanapy. Obie wartości nie są powalające jak na samochód tych gabarytów. Obecny pod podłogą mały schowek nie poprawia w znaczący sposób sytuacji. Za to dostęp do przestrzeni bagażowej jest łatwy, za sprawą odpowiedniej wielkości otworu załadunkowego i niezbyt wysokiemu progowi.

Mitsubishi Eclipse Cross - wnętrze - 17

Układ napędowy

Mitsubishi w Eclipse Cross postawiło na jeden silnik – benzynowe 1.5 MIVEC o mocy 163 koni mechanicznych. W zależności od wersji, może współpracować on albo ze skrzynią manualną, albo bezstopniowym automatem CVT. Napędzać może on jedną lub obie osie – w tym drugim przypadku na pokładzie znajdować się musi również automatyczna przekładnia. Połączenie CVT z napędem 4WD (nazwanym tutaj S-AWC) znalazło się w egzemplarzu testowym.

Mitsubishi Eclipse Cross - galeria - 22

Zastosowana skrzynia, pomimo swojej bezstopniowej natury, wzbogacona została o oprogramowanie symulujące obecność klasycznych ośmiu przełożeń. Bardzo cieszę się, że Mitsubishi pokusiło się o takie rozwiązanie. Eliminuje ono bowiem – w mojej opinii – największy mankament tego typu przekładni, czyli bardzo jednostajny i niezbyt przyjemny dźwięk, który generuje silnik podczas ostrzejszego przyspieszania.

Mitsubishi Eclipse Cross - wnętrze - 08

Tutaj on nie występuje, bo symulowane biegi w takich sytuacjach dbają o „zdrowe” odgłosy wkręcającego się na obroty silnika. Podczas spokojniejszej jazdy oczywiście łatwo można dostrzec działanie CVT, ponieważ np. lekkiemu zwiększaniu prędkości nie towarzyszą wtedy zmiany na obrotomierzu – ale to nie jest to dla mnie żaden problem. Ponad to przekładnia, jak na bezstopniowca przystało, jest bardzo płynna i nie występują w niej szarpnięcia, a reakcja na wciśnięcie gazu jest odpowiednio szybka. Sprawia to, że CVT w Eclipse Cross oceniam pozytywnie i nawet osobom nie lubiącym tego typu skrzyń, mogę ją z czystym sumieniem polecić.

Mitsubishi Eclipse Cross - galeria - 03

Wspominany wyżej półtora litrowy silnik benzynowy również robi dobre wrażenie pod kątem dynamiki. Sprint do 100 km/h trwa w nim 8,5 sekundy (w moim pomiarze, według producenta 9,8 s), co z nawiązką wystarcza do miejskiej jazdy. W trasie również silnikowi nie brakuje ochoty do przyspieszania, co można zawdzięczać między innymi wynoszącemu 250 Nm momentowi obrotowemu, dostępnemu w przedziale 1800-4500 obrotów na minutę. Z taką ilością „pary”, jaka obecna była w Eclipse Crossie nie miałem żadnych problemów z wyprzedzaniem innych samochodów czy to na drogach krajowych czy autostradach.

Mitsubishi Eclipse Cross - galeria - 06

Niestety 1.5 MIVEC nie jest mistrzem w kwestii zużycia paliwa. Gdy wyjechałem testowanym Mitsubishi na ulice centralnych części Warszawy, w dzień pracujący w okolicach godziny 12:00, po około dziesięciu przejechanych kilometrach, komputer pokładowy pokazywał wynik na poziomie 11,2 litra. Autostradowa jazda – dynamiczna, ale zgodna z przepisami – skutkowała spalaniem oscylującym wokół 10,5 litra, a podobny styl podróży po drogach krajowych przełożył się na zużycie paliwa wynoszące około 7,5 litra.

Mitsubishi Eclipse Cross - jazda

Właściwości jezdne

Eclipse Cross jest samochodem stworzonym przede wszystkim po to, aby wspomagać kierowcę podczas płynnej, spokojniejszej jazdy. Testowany model Mitsubishi komunikuje to chociażby charakterystyką układu kierowniczego, w którym ruchy kierownicą przekładają się na trochę wygładzoną reakcję kół – co sprawia, że auto prowadzi się przewidywalnie i nie wykonuje nerwowych ruchów. Również spora, ale nie za duża, siła wspomagania powoduje, że operowanie kierownicą Eclipse Crossa nie jest zbyt absorbujące.

Mitsubishi Eclipse Cross - galeria - 08

Podobnie na komfort nakierowane jest zestrojenie zawieszenia. Należy ono do grona tych miększych, dzięki czemu dobrze wybiera nierówności i w połączeniu z wygodnymi fotelami, dba o odpowiednie warunki jazdy pasażerów. Okupione jest to jednak pojawiającymi się przechyłami nadwozia – nie są one przesadnie duże, ale wraz z pracą układu kierowniczego, jasno komunikują, że ten samochód do naprawdę ostrej jazdy nie został stworzony.

Mitsubishi Eclipse Cross - galeria - 02

Za to podróżując zgodnie z jego przeznaczeniem – tzn. dynamicznie, ale bez szaleństw – można czerpać z podróży naprawdę sporo frajdy, bezstresowo „połykając” kolejne kilometry. Eclipse Crossem wybrałem się na długą przejażdżkę w góry, podczas której praktycznie cały dzień spędziłem w samochodzie – po powrocie do domu nie odczuwałem żadnego bólu czy dyskomfortu. Nie miałem też wrażenia, że samochód w jakimkolwiek obszarze nie dawał rady – na tej podstawie śmiało mogę stwierdzić, że nowy SUV Mitsubishi poza miastem poczyna sobie bardzo dobrze. W mieście dzięki dużej tylnej szybie i sprawnie działającym, dostępnym w wersjach Intense Plus i Instyle, kamerom 360 stopni też nieźle sobie radzi, ale fizyki nie da się oszukać – samochód tych gabarytów zawsze przegra zwinnością i łatwością manewrowania z małymi, miejskimi autkami.

Mitsubishi Eclipse Cross - galeria - 23

Cena i podsumowanie

Cennik Mitsubishi Eclipse Cross startuje od kwoty 93 990 zł, przy czym w momencie pisania tego testu na bazową odmianę Inform producent oferuje rabat w wysokości 4000 zł, więc finalnie zapłacić trzeba 89 990 zł. W tej kwocie dostajemy wspominany już silnik 1.5 MIVEC 163 KM (2WD, manualna skrzynia) oraz wyposażenie obejmujące aluminiowe felgi, automatyczną klimatyzację, czujniki deszczu czy zmierzchu, tempomat czy systemy bezpieczeństwa zawierające asystenta pasa ruchu czy moduł ograniczający następstwa czołowego zderzenia. Nie ma w tej odmianie zatem przepychu jeśli chodzi o dodatki, ale wszystko co najważniejsze na pokładzie jest – jedynym bardziej doskwierającym mi brakiem byłby moduł Bluetooth, który obecny jest od drugiej od dołu wersji Invite Plus.

Mitsubishi Eclipse Cross - galeria - 20

Testowany egzemplarz w wersji Instyle, jest za to reprezentantem samych szczytów cennika Eclipse Crossa. Jego ceny zaczynają się od 147 900 zł i płacąc tyle dostajemy chociażby skórzaną tapicerkę, szyberdach, audio firmy Rockford Fosgate, HUD, kamery 360 stopni, pełne światła LED, adaptacyjny tempomat czy podgrzewaną kierownicę. Otrzymujemy również napęd na cztery koła i skrzynię CVT, bo tylko one oferowane są w odmianie Instyle. Można zatem z czystym sumieniem mówić w takiej odmianie o dużym „wypasie”. Wszystkie te elementy zawarte są kwocie 147 900 zł, ponieważ Mitsubishi w typowo japoński sposób skonstruowało cennik – mamy tutaj pięć poziomów wyposażenia i dodatkowo zamówić można pakiet stylistyczny, drobne akcesoria i wybrać lakier. Na tym możliwości personalizacji się kończą. Kończąc dywagacje o cenach i wyposażeniu Eclipse Crossa wspomnę o jednym braku na pokładzie, którego zupełnie nie rozumiem – chodzi o samościemniające się lusterko wsteczne, niedostępne nawet w najbogatszej odmianie Instyle.

Mitsubishi Eclipse Cross - galeria - 14

Podsumowując – Eclipse Cross jest mocnym odświeżeniem gamy SUV’ów Mitsubishi i też naprawdę fajnym w codziennym użytkowaniu modelem, który najlepiej sprawdza się w dłuższych trasach. Wtedy docenić można dostępny wyjściowo mocniejszy silnik i wysoki poziom komfortu, jaki oferuje ten samochód.  Fani marki powinni być z bohatera tego testu zadowoleni, a osoby mające do Mitsubishi stosunek neutralny zyskały mocny argument, aby zwrócić swoją uwagę w kierunku salonów z Trzema Diamentami.

 

Galeria zdjęć:

Dane techniczne:

Silnik Benzyna 1.5 MIVEC, 163 KM (5500 rpm), 250 Nm (1800-4500 rpm)
Przeniesienie napędu bezstopniowa skrzynia automatyczna CVT, napęd na wszystkie koła 4WD
Spalanie (miasto, trasa, średnie) 8,2 l / 6,2 l / 7,0 l (test: 9,4 l)
Osiągi V-max 200 km/h, 0-100 km/h w 9,8 sekundy
Cena 89 900 zł (bazowa wersja Inform) / 147 990 zł (Inform bez dodatków) / 152 190 zł (egzemplarz testowy)