Renault Talisman dCi 160 EDC Magnetic. Komfort w dobrym stylu - TEST

Renault Talisman dCi 160 EDC Magnetic. Komfort w dobrym stylu – TEST

Crossovery i SUV’y sprawiły, że sedany zdają się być w odwrocie i niektórzy producenci zupełnie z nich rezygnują lub przynajmniej marginalizują ich rolę. Renault nie zalicza się do tego grona i po tygodniu spędzonym z Talismanem w bardzo bogato wyposażonej, limitowanej wersji Magnetic jestem bardzo zadowolony, że tak właśnie jest.

Chociażby z powodu wyglądu tego samochodu. Klasyczne linie limuzyny, połączone z odpowiednią porcją dynamiki, jaka w Renault Talisman zdecydowanie jest obecna, właściwie nigdy się nie zestarzeją. Nadają one testowanemu modelowi elegancji, której próżno jest w takich ilościach szukać we wspominanych na wstępie crossoverach lub SUV’ach. W egzemplarzu testowym ta elegancja była odpowiednio eksponowana, ponieważ wyposażony on został w czarny lakier, 18-calowe felgi oraz odpowiednią ilość chromu. Przełożyło się to na naprawdę dobrze wyglądający samochód, który pomimo już kilku lat rynkowej obecności, wciąż bez problemu może przyciągać wzrok innych użytkowników dróg.

Renault Talisman - galeria - 12

Wnętrze

Kabina Talismana odpowiada stylem temu, co zobaczyć można na zewnątrz tego samochodu. Tutaj też mamy generalnie klasyczne linie, bardzo zgrabnie się ze sobą komponujące i po prostu ładne. To, co jednak szczególnie zwraca uwagę we wnętrzu testowanego Renault, to jakość zastosowanych materiałów. Na podszybiu mamy miękkie, bardzo dobrze prezentujące się tworzywa. Poniżej znajdują się wstawki o oryginalnej, imitującej metal fakturze, a jeszcze poniżej mamy pas jasnej skóry. W dolnych partiach deski rozdzielczej i w najbardziej eksponowanych fragmentach boczków tunelu środkowego również króluje skóra, pod którą znalazło się trochę miękkiego wypełnienia.

Renault Talisman - wnętrze - 18

Tworzywa użyte do wykończenia górnej ścianki tunelu środkowego są matowe i estetyczne, a na konsoli centralnej znalazła się fortepianowa czerń, która prezentuje się dobrze, ale może sprawiać największe problemy jeśli chodzi o utrzymanie czystości. Na bardzo wygodnych fotel również znalazła się skóra, co sprawia, że właściwie ciężko jest we wnętrzu Talismana znaleźć choć jedno miejsce, w którym widać oszczędności i wynikające z nich cięcia na jakości. Użytych w kabinie sedana Reanult materiałów nie powstydziłby się na pewno niejeden z przedstawicieli segmentu premium.

Renault Talisman - wnętrze - 08

Za wyświetlanie informacji na dużym, mającym 8,7” centralnym ekranie dotykowym odpowiada system R-Link 2. Talisman, w przeciwieństwie do wszystkich innych modeli Renault jakimi miałem okazję jeździć, pozwala na sterowanie nim również za pomocą fizycznego pokrętła. Można je obracać, wychylać oraz wciskać. Bardzo intuicyjnie obsługuje się za jego pomocą cały system, dlatego żałuję, że Francuzi nie stosują go również w innych swoich samochodach – na pewno ich właścicielom by to nie przeszkadzało.

Renault Talisman - wnętrze - 02

Ale nawet jeśli ktoś postanowi obsługiwać system R-Link 2 przy pomocy palca, to nie będzie miał z tym problemów, ponieważ reaguje on na dotyk bardzo sprawnie, w takim smartfonowym stylu. Dzięki rozmiarom ekranu nie ma również żadnych kłopotów z trafieniem w poszczególne wirtualne przyciski, a wyświetlane na całym ekranie moduły np. nawigacji są bardzo czytelne. Jeśli dodamy do tego odpowiednio intuicyjne rozplanowanie poszczególnych menu, to finalnie dostajemy przyjemny i łatwy w obsłudze system.

Renault Talisman - wnętrze - 06

Trochę mniej intuicyjnie sprawy się mają na kierownicy, ponieważ tam np. obsługa tempomatu odbywa się z dwóch miejsc. Przełącznik do aktywacji tego modułu znajduje się na tunelu środkowym, a za sterowanie np. prędkością odpowiadają przyciski po lewej stronie kierownicy. Będąc w temacie aktywnego tempomatu od razu wypada wspomnieć, że działa on od prędkości 50 km/h, czyli sam nie wyhamuje samochodu do zera.

Renault Talisman - wnętrze - 04

Wracając na kierownicę – po prawej jej stronie znalazły się przyciski odpowiedziane za sterowanie komputerem pokładowym między zegarami oraz zestawem głośnomówiącym. Komputer wyświetla podstawowe informacje związane z zasięgiem czy średnim spalaniem. Za obsługę audio odpowiada dżojstik pod kierownicą, który jest całkiem wygodny. Tak samo podsumować można obsługę wszystkich instrumentów z kierownicy i okolic. Fani większego skupienia wszystkiego w jednym miejscu będą kręcić nosem, miłośnicy nieprzeładowanych przyciskami kierownic będą kiwać głową z uznaniem – ale wszyscy bez względu na swoje preferencje nie powinni nie powinni mieć z tym trudności.

Renault Talisman - wnętrze - 14

Tak samo problemów nie powinno być z wygodnym zajęciem miejsca w drugim rzędzie siedzeń. Gdy przy swoich 185 centymetrach wzrostu ustawiłem przedni fotel pod siebie i usiadłem za sobą, to na nogi miałem jeszcze 6-7 centymetrów zapasu, czyli wystarczającą ilość. Na głową – pomimo obecności w egzemplarzu testowym panoramicznego dachu – było to około 3 centymetrów. Bagażnik Renault Talisman liczy sobie pokaźne 608 litrów.

Renault Talisman - wnętrze - 17

Diesel pod maską

W testowanym samochodzie zamontowany został najmocniejszy diesel dostępny w tym modelu, czyli 1.6 dCi 160 KM. Moc ta na papierze wygląda całkiem nieźle, ale gdy weźmiemy pod uwagę, że musi ona sobie poradzić z rozpędzeniem ważącego 1633 kg nadwozia, to typowo sportowych osiągów i wbijania w fotel nie można oczekiwać. Faktycznie Talisman z silnikiem wysokoprężnym tego nie oferuje, ale dynamikę w pełni wystarczającą do codziennej jazdy już tak. Zarówno miejskie manewry, takie jak włączanie się do ruchu, jak i wyprzedzanie gdzieś w trasie wykonywać można bezstresowo i bez wielkiego kalkulowania. Sedan Renault z tym silnikiem do 100 km/h przyspiesza w czasie 9,4 sekundy.

Renault Talisman - wnętrze - 07

Z jednostką wysokoprężną dobrze współpracuje automatyczna skrzynia biegów EDC o sześciu przełożeniach – ponieważ oba te elementy mają podobny charakter. Automat bardzo dobrze radzi  sobie podczas normalnej jazdy, ponieważ wtedy biegi zmienia płynnie, celnie, a jego praca jest praktycznie niezauważalna. Tak samo dobrze wypada reakcja na okazjonalny kickdown. Gorzej robi się, gdy ciśniemy silnik na maksimum jego możliwości, a wskazówka co chwila wędruje pod czerwone pole. Wtedy skrzynia wciąż zachowuje kulturę zmiany przełożeń, ale wyczuwalne są lekkie przestoje w momencie, gdy właśnie zmieniany jest bieg.

Renault Talisman - galeria - 03

Spalanie silnika 1.6 dCi w mieście oscyluje wokół 7 litrów – wyniki takie osiągnąć można podczas jazdy po centralnych częściach Warszawy, w dzień pracujący, około godziny 13:30. Podróżowanie z 90 km/h „zapiętymi” w tempomacie przekłada się na spalanie 4 litrów, 120 km/h to zużycie paliwa około 5,5 litra, a autostradowe 140 km/h podwyższa wyniki do 6,5-7 litrów.

Renault Talisman - galeria - 19

Właściwości jezdne

Z myślą przewodnią „jazda dynamiczna, ale bez szaleństw” zestrojony został również układ kierowniczy Renault Talisman. Objawia się to faktem, że reakcja samochodu na ruchy kierownicą zdaje się być trochę „wygładzona” – obojętnie w jakim trybie jedziemy, ponieważ w testowanym egzemplarzu znalazła się możliwość dostrojenia pracy większości elementów układu jezdnego pod swoje preferencje. W trybie Sport kierownica stawia przyjemny opór, precyzja układu też wypada pozytywnie, ale wciąż ciężko jest sprowokować Talismana do naprawdę gwałtownej reakcji. Przekłada się to na dużą płynność i przewidywalność prowadzenia.

Renault Talisman - galeria - 02

O dobre zachowanie w zakrętach w sedanie Renault dbać może system wszystkich kół skrętnych 4 Control, który w testowanym egzemplarzu się znalazł. Jazda z nim jest ciekawa, ponieważ poprzez skręcanie również tylnych kół w zakrętach ma się wrażenie, jakby samochód był lekko nadsterowny i tył uciekał – pomimo tego, że żadnego uślizgu tylnej osi nie ma. Jest to za poprawiona zwinność zarówno przy małych, jak i dużych prędkościach i dobre, mniej podatne na podsterowność, zachowanie samochodu podczas jazdy po łukach.

Renault Talisman - galeria - 10

Ciemną stroną obecności 4 Control w Talismanie jest zmniejszenie baku. Model ten w standardzie i tak mieści mało imponujące jak na segment D 52 litry paliwa, a przy skrętnych tylnych kołach wartość ta maleje do 47 litrów – czyli osiąga poziom cechujący niewielkie, miejskie hatchbacki. Dla porównania Renault Clio, czyli typowy mieszczuch oferuje 45 litrów w zbiorniku paliwa, czyli jedynie o 2 litry mniej niż Talisman.

Renault Talisman - galeria - 04

Już z opisu pracy silnika, skrzyni i układu kierowniczego można wywnioskować jaki charakter ma Renault Talisman – że nie został on stworzony do sportowych szaleństw, a raczej spokojniejszej, wygodnej jazdy. Dobitnym potwierdzeniem tego jest praca zawieszenia, które zestrojone zostało w naprawdę komfortowy sposób – taki, w którym dostrzec można ducha samochodów francuskich z końcówki XX wieku, typowych „kanap na kołach”. W Talismanie zawieszenie jest miękkie i bardzo dobrze wybiera nierówności, a po przełączeniu adaptacyjnych amortyzatorów w tryb Comfort, samochód wręcz płynie po drodze, lekko tylko falując na niedoskonałościach nawierzchni. Warto też wspomnieć, że to falowanie trzymane jest w ryzach Talisman oczywiście przechyla się trochę w zakrętach, ale nie na tyle aby mogło to wpłynąć negatywnie na wrażenia z jazdy.

Renault Talisman - wnętrze - 13

O komfort dbają dodatkowo fotele, które również cechują się ponadprzeciętną jak na dzisiejsze czasy miękkością. Ich wyprofilowanie jest symboliczne, więc nie zapewniają one zbyt dobrego trzymania bocznego, ale są bardzo wygodne. Sprawia to, że nawet kilkugodzinne „posiedzenie” w Talismanie nie wywołuje dyskomfortu, a jazda tym samochodem jest bardzo relaksującym doświadczeniem.

Renault Talisman - galeria - 16

Cena i podsumowanie

Cennik Renault Talisman startuje od kwoty 99 900 zł za bazową wersję Business. Egzemplarz testowy w odmianie Magnetic, z zaznaczonymi właściwie wszystkimi możliwymi dla tego modelu opcjami dodatkowymi wyceniony został na 158 200 zł. W kwocie tej dostajemy między innymi pełne światła LED, skórzane, wentylowane, podgrzewane i elektrycznie sterowane fotele z masażem, wyświetlacz przezierny (HUD), dwustrefową klimatyzację, dostęp bezkluczykowy, pełną elektrykę szyb i lusterek, panoramiczny, częściowo uchylany szklany dach, podgrzewaną kierownicę czy pełnych asystentów parkowania. Jest to zatem już konkretny „wypas”, a cena jaką życzy sobie za niego Renault w porównaniu do konkurencji wcale nie jest wygórowana.

Renault Talisman - galeria - 08

Ten fakt, w połączeniu z innymi zaletami Talismana sprawia, że ten model oceniam bardzo pozytywnie i gorąco polecam bliższe mu się przyjrzenie, jeśli ktoś poszukuje sedana z segmentu D. Szczególnie Renault polecam osobom, które poszukują ponadprzeciętnego komfortu, ponieważ mało który samochód, z którym miałem styczność był tak „kanapowo” zestrojony jak bohater tego testu, a jazda nim była tak odprężająca.

 

Galeria zdjęć:

Dane techniczne:

Silnik Diesel 1.6 dCi 160 KM (4000 rpm), 380 Nm (1750 rpm)
Przeniesienie napędu 6-biegowa skrzynia automatyczna, napęd na przednie koła
Spalanie (miasto, trasa, średnie) 5,1 l / 4,4 l / 4,5 l (test: 6,7 l)
Osiągi V-max 215 km/h, 0-100 km/h w 9,4 sekundy
Cena 99 900 zł (bazowa wersja Business dCi 130) / 140 000 zł (Magnetic z dCi 160) / 158 200 zł (egzemplarz testowy)