Wheel Stand Pro, czyli dobry i niedrogi stojak do kierownicy - test

Wheel Stand Pro, czyli dobry i niedrogi stojak do kierownicy – test

Granie w gry samochodowe na klawiaturze lub padzie zabiera dużą część frajdy z prowadzenia wirtualnego auta – zwłaszcza jeśli sięgamy po gry bardziej symulacyjne. Gdy już podejmiemy decyzję o rozwiązaniu tej kwestii poprzez zakup kierownicy, to pojawia się kolejne wyzwanie – gdzie ją przymocować. Jedną z opcji jest Wheel Stand Pro, z którego osobiście korzystam.

Styczność z kierownicami mam już od kilkunastu lat. Już w czasach podstawówki w tytuły pokroju Need For Speed: Porsche 2000 czy Rally Championship grałem na kierownicy – jakimś modelu Thrustmaster. Gry te miałem na PC, więc z przymocowaniem kółka problemu większego nie było, bo komputer stał na biurku i to właśnie jego blat służył za punkt mocowania. Dla koneserów, poniżej znajduje się archiwalna fota sprzętu z połowy 2004 roku :)

Kierownica na PC - mocowanie do biurka

Później jednak stopniowo zacząłem przenosić się na konsole, na których już tak łatwo nie było. Przed telewizorem nie było powierzchni, do której mogłem przykręcić kierownicę tak, by później móc na niej grać mając chociaż odrobinę komfortu. Wtedy zacząłem szukać rozwiązania problemu. Na początku znalazłem stojak przygotowany przez gościa, który prowadził…siłownię. I konstrukcja przez niego stworzona przypominała właśnie stelaże różnych urządzeń do ćwiczenia. Dało się do niej przykręcić kierownicę, zapewniała pewną dozę regulacji, ale była przy tym niesamowicie toporna, bo nie dało się jej złożyć, trzeba było ją rozkręcać. Zatem po zakończeniu grania na PlayStation i schowaniu kierownicy, stojak dalej straszyłby swoim wyglądem w pokoju. Dlatego szybko zrezygnowałem z tego – na szczęście producent bez problemu przyjął zwrot, a ja zacząłem poszukiwania na nowo.

Playseat Evolution dla fanów gier samochodowych

Oczywiście optymalnym rozwiązaniem byłyby stanowiska, które czasami widuje się na różnych targach czy na zdjęciach gamer roomów w Internecie. Takie, które zawierają zintegrowany fotel kubełkowy, poprzez rury przypominające klatkę bezpieczeństwa połączony z miejscami, do których można przymocować kierownicę i pedały. Niestety są z nimi 2 problemy. Po pierwsze kosztują zazwyczaj więcej, niż kierownica wysokiej klasy. Po drugie zajmują dużo miejsca, więc jeśli ktoś nie ma dedykowanego grom wyścigowym pokoju, to na taki luksus raczej nie może sobie pozwolić.

Wheel Stand Pro V2 z kierownicą Logitech

Rozwiązanie – Wheel Stand Pro

I wtedy trafiłem na coś, co rozwiązało moje problemy, czyli Wheel Stand Pro. Urządzenie genialne w swojej prostocie. Tak jak widać na zdjęciu jest to po prostu podstawka na pedały, z której odchodzi ramie, do którego podłącza się kierownicę. Niby nic takiego, ale WSP jest tak zmyślnie zaprojektowane, że wystarczy praktycznie każdemu. Przede wszystkim jest tak wyważone, że po zamocowaniu kierownicy nie ma problemu z tym, że stojak będzie się przechylał, albo się wywróci. Podczas jazdy dodatkowo dociążamy go stopami trzymanymi na pedałach. Po drugie możliwości konfiguracyjne są naprawdę szerokie i właściwie każdy znajdzie wygodną pozycję za kierownicą.

Wheel Stand Pro kompatybilny jest praktycznie ze wszystkim porządnymi kierownicami. W przeszłości podczepiałem do niego Logitech Driving Force Pro i Driving Force GT, teraz kupiłem Thurstmaster T150, co stało się prawie 7 lat temu po zakupie stojaka i również nie było z nią problemów. W końcu WSP bardzo łatwo się składa. Wystarczy odkręcić kierownicę, zwolnić jedną blokadę, co skutkuje otrzymaniem nie zajmującej zbyt dużo miejsca, niskiej konstrukcji.

Thrustmaster T150 zamocowane na Wheel Stand Pro

Dlatego jeśli ktoś nie ma bardzo dużo miejsca w domu, a chce sobie pograć na kierownicy, to Wheel Stand Pro mogę polecić z czystym sumieniem. Kupiłem je wiele lat temu, teraz, po zakupie T150, sobie o nim przypomniałem i znowu sprzęt mnie nie zawiódł. Cena urządzenia wynosi około 300 zł, więc nie jest to jakiś niebotyczny koszt, jeśli porównamy go z możliwościami, które ten sprzęt nam daje :)