Ekran dotykowy w samochodzie - zalety, wady oraz przyszłość tej formy interakcji z pojazdem

Ekran dotykowy w samochodzie – zalety, wady oraz przyszłość tej formy interakcji z pojazdem

Ekrany dotykowe spotykamy w coraz większej ilości urządzeń elektronicznych. Ten sposób interakcji użytkownika z maszyną nie ominął również motoryzacji – również tam wyświetlacze trafiają się coraz częściej. Są one coraz większe i obsługują stale zwiększającą się liczbę funkcji auta. Czy jednak trend polegający na ich coraz intensywniejszym stosowaniu jest dobry?

Przyjrzyjmy się zaletom, wadom dotykowych ekranów LCD, a później zastanówmy się w jakim kierunku powinien zmierzać sposób obsługi samochodów w przyszłości.

Zalety

Zdecydowanie największym plusem stosowania dużych ekranów z funkcją dotyku jest ograniczenie ilości przycisków na desce rozdzielczej. Ekran LCD może wyświetlić dowolną informację – wszelkie menu, przełączniki, przyciski mogą znikać i pojawiać się w dowolnej konfiguracji. Sprawia to, że wnętrza współczesnych samochodów są znacznie bardziej uporządkowane i kulturalne.

Volkswagen Golf VII - ekran dotykowy

Widać to w szczególności gdy popatrzymy jak sytuacja wyglądała u niektórych producentów na początku XXI wieku, kiedy to ekrany LCD nie były jeszcze tak powszechnie stosowane, a liczba dodatkowych systemów elektronicznych rosła. Powodowało to, że konsole centralne były coraz szczelniej załadowane przyciskami, nieraz stosunkowo małymi. Z ergonomią nie miało to zbyt wiele wspólnego.

Ekrany LCD, obojętnie czy sterowane dotykiem, czy tradycyjne i obsługiwane pokrętłem, pozwoliły pozbyć się większości zbędnych przycisków.

Nie można też zapominać o tym, że duży ekran dotykowy to fajny bajer i wygoda w dostępie do informacji. Nawigacja, okładki albumów utworów odtwarzanych w systemie multimedialnym – to wszystko dobrze wygląda na wysokiej jakości wyświetlaczu.

Audi A3 Limousine

Wady

Niestety nie ma róży bez kolców. Panele LCD są świetne w lecie, kiedy jest ciepło i bez problemu możemy obsługiwać je gołymi rękami. W zimie, kiedy naprawdę ciężko jest rozstać się z ciepłymi rękawiczkami ekrany dotykowe pokazują swoją ciemną stronę. Tradycyjne, fizyczne przyciski bez problemu obsłużymy, często nawet w bardzo grubych rękawiczkach. Aby ekran ciekłokrystaliczny „kontaktował” musi zetknąć się on z naszą skórą, ewentualnie ze specjalnymi rękawiczkami do obsługi smartfonów – chociaż z moich obserwacji wynika, że nie wszystkie ekrany samochodowe chcą z nimi współpracować.

Pewnym problemem jest też jakość samych paneli. Są marki, których ekrany są naprawdę rewelacyjne, a grono producentów, którzy montują w samochodach wysokiej jakości wyświetlacze stale się powiększa. Jednocześnie często wciąż spotykamy tam rozwiązania, które nie przystają do dzisiejszych standardów pod względem rozdzielczości, wyświetlania czerni czy ostrości. Smartfony mocno rozpieściły nas w tej kwestii.

Przyszły rozwój

W nowym BMW Serii 7 ekrany lub gładziki dotykowe zostały zastosowane na niespotykaną dotąd skalę. Rozwiązania sterowania dotykiem zastąpiły przyciski w panelu klimatyzacji czy pokrętła przy nawiewach. Jednocześnie pojawił się w nim nowy sposób na wchodzenie w interakcję z samochodem – poprzez gesty. Czy kiedyś machanie ręką zastąpi fizyczną interakcję? Śmiem wątpić, ponieważ w ten sposób można obsługiwać tylko wybrane funkcje w samochodzie.

BMW iDrive

Alternatywą jest sterowanie głosowe, przed którym wciąż stoi długa droga, by mogło przejąć w pełni funkcjonalność tradycyjnych przycisków czy ekranów LCD. Każdy kto próbował rozmawiać z nowym samochodem wie, jak różne bywają tego efekty.

Sądzę zatem, że w racjonalnej przyszłości to właśnie obsługa dotykowa będzie coraz bardziej powszechna w autach. Jednocześnie mam nadzieję, że technologia będzie coraz bardziej udoskonalana, by wkrótce responsywność ekranów i systemów w samochodach dorównała temu, czym mamy do czynienia obsługując iPhone’a czy telefon z Androidem. Liczę również na ułatwione sterowanie w rękawiczkach czy obsługę funkcji multitouch, by wygodnie przybliżać i oddalać mapę w module nawigacji.

Wtedy dotykowe ekrany w samochodach będą naprawdę idealnym rozwiązaniem. A jeśli wspierane będą bardzo wygodnymi, dopracowanymi już obecnie do granic możliwości wielofunkcyjnymi pokrętłami, to nawet przy rosnącej ilości elektronicznych bajerów nikt nie powinien mieć problemów z ich obsługą.