Autonomiczne samochody i jazda w nocy - Ford pokazuje, że w przyszłości światła nie będą potrzebne

Autonomiczne samochody i jazda w nocy – Ford pokazuje, że w przyszłości światła nie będą nam potrzebne

Przyzwyczailiśmy się do tego jak wyglądają drogi po zmroku – na nitce w jedną stronę widzimy białe punkty przednich świateł, a na drugiej czerwony blask generowany przez tylne lampy. Tak sytuacja wygląda dzisiaj. A jak będzie wyglądać, jeśli na drogach upowszechnią się samochody jeżdżące bez udziału człowieka? Ford pokazał nam wycinek świata przyszłości

Autonomiczne samochody to przyszłość motoryzacji. Dla mnie i innych fanów prowadzenia samochodu nie jest to zbyt dobra wiadomość, jednocześnie trzeba patrzeć na tę kwestię realnie – za kilkadziesiąt lat to komputery, a nie ludzie będą kierować pojazdami do transportu indywidualnego. Już teraz coraz częściej możemy spotykać pojazdy na autopilocie o czym pisałem niedawno.

Sytuacja ta doprowadzi do wielu zmian w świecie motoryzacji, w tym takiego, o którym w ogóle dotychczas nie myślałem.

Jazda bez świateł

W dzisiejszych czasach jeździmy na światłach cały czas. Taka sytuacja ułatwia życie zarówno nam, bo lepiej widzimy to, co znajduje się przed nami, jak i innym użytkownikom dróg, bo oni widzą lepiej nas (i łatwo mogą odróżnić który samochód jest akurat używany, a który nie). Jednocześnie jeśli wszystkimi samochodami będzie sterował komputer, to po co komu będą światła?

Ford - syste, LIDAR

Wielu producentów prowadzi testy autonomicznych samochodów – wśród nich jest Ford. Testowy model Fusion (amerykański odpowiednik „naszego” Mondeo) poza tradycyjnymi kamerami wyposażony został też w czujniki LIDAR (Light Detection and Ranging), które opierają się na wysyłaniu bardzo krótkich impulsów laserowych do otoczenia, dzięki czemu samochód wie jak wygląda teren przed nim bez względu na warunki oświetleniowe.

Inżynierowie Forda przeprowadzili ostatnio próbę na pustyni w USA, która polegała na pokonaniu krętej drogi w absolutnej ciemności. Fusion opierając się na czujnikach i mapach GPS przeszedł ją bez najmniejszych problemów. Jest to imponujący wyczyn i zazdroszczę osobom, które znajdowały się wtedy na pokładzie – jazda w absolutnych ciemnościach, gdy komputer prowadzi samochód to musi być niezapomniane przeżycie.

Jednocześnie skłania to do zastanowienia się nad tym jak w przyszłości wyglądać będą samochody. Gdy pojazdy autonomiczne z systemami LIDAR, takimi jak dysponował testowy Ford Fusion, zastąpią w 100% auta „tradycyjne”, to czy w ogóle światła będą używane? Nie mówię tu oczywiście o sytuacji, gdy jedziemy w terenie zabudowanym, bo wtedy brak oświetlenia połączony z brakiem wydawanego dźwięku (zakładam, że w czasach powszechnych samochodów z autopilotem diesle czy silniki benzynowe nie będą już oferowane) byłaby szalenie niebezpieczna dla pieszych.

Ale na autostradach, gdzie mogą znajdować się tylko samochody sądzę, że delikatne LED’owe paski wyznaczające obrys samochodu w byłyby 100% wystarczające. Samochody przemierzałyby te drogi wtedy w ciszy, a kierowca mógłby spokojnie coś czytać lub spać, nie będąc rażonym światłami aut nadjeżdżających z naprzeciwka.

Ford - autopilot

Zmiany w motoryzacji wynikające z pełnego oddania władzy nad samochodem komputerom mogą doprowadzić do sytuacji, o których teraz nawet nie myślimy. Gdyby nie komunikat Forda nad nocną jazdą bez świateł na pewno bym się nie zastanawiał.

  • Max

    Zawsze pozostaja piesi i zwierzeta ktorymi nie staruja komputery…

    • Jasne, dlatego wspominam głównie o drogach szybkiego ruchu, gdzie dostęp osób postronnych jest ograniczony :)